Grzegorz Gilewski przy Okrągłym Stole

Grzegorz Gilewski, któremu prokuratura zarzuca udział w zorganizowanej grupie przestępczej "Fryzjera" i ustawianie meczów za łapówki, siedział w sobotę przy podstoliku "Sędziowie: Czysta piłka, czysta gra". Debatę zorganizował Canal+, jej celem miała być naprawa polskiego futbolu.

Wśród uczestników debaty głównej, a później sygnatariuszy porozumienia końcowego znalazł się sekretarz generalny PZPN Zdzisław Kręcina. Ponad rok temu prokuratura postawiła mu dwa zarzuty niegospodarności. To odprysk tej samej sprawy, w której ostatnio zarzuty usłyszał były prezes PZPN Michał Listkiewicz - chodzi o utrudnianie egzekucji komorniczej i niezgodne z prawem przelanie 300 tys. zł na konta podmiotów powiązanych z Widzewem Łódź. Kręcinie grozi do 5 lat więzienia.

O ile jednak Kręcina niewzruszenie od lat publicznie reprezentuje najwyższe władze PZPN, o tyle obecność przy Okrągłym Stole Grzegorza Gilewskiego wywołała konsternację. - Byłem zszokowany, kiedy go zobaczyłem - mówi "Gazecie" jeden z uczestników okrągłego stołu.

Do grudnia ubiegłego roku Gilewski był najlepszym polskim sędzią, miał jechać na mundial w RPA. Ale wtedy - podzielił los niemal stu kolegów z branży - zatrzymało go Centralne Biuro Antykorupcyjne. W prowadzącej śledztwo w aferze korupcyjnej wrocławskiej prokuraturze usłyszał zarzut ustawienia siedmiu meczów, przyjęcia łącznie 120 tys. zł łapówek i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, na czele której stał "Fryzjer".

Od tego czasu nie jest wyznaczany do prowadzenia spotkań, choć konsekwentnie twierdzi, że jest niewinny. Przy Okrągłym Stole usiadł wśród uczestników panelu "Sędziowie: Czysta piłka, czysta gra".

Moderatorem dyskusji przy tym podstoliku był komentator radiowy Tomasz Zimoch. - To ja prosiłem organizatorów, by zaprosili do dyskusji Grzegorza Gilewskiego - wyjaśnia. - O jego ewentualnej winie orzeknie dopiero sąd. Nie rozstrzygam o winie pana Gilewskiego, nie bronię go, ale to nadal osoba niewinna. Nie ma nawet jeszcze aktu oskarżenia. Źle, gdy działania prokuratury przyjmowane są za jedyne właściwe i rozstrzygające. A tak, niestety, dzieje się ostatnio zbyt często w wielu sprawach karnych. Zajmowanie takiego stanowiska to gwałt na prawie. A powielanie takich poglądów to przedwczesne skazywanie na niemal publiczny lincz.

Canal+ przyznaje, że o zaproszeniu Gilewskiego wiedział i się zgodził. - Jedną z zasad było takie zorganizowanie paneli przez moderatorów, by nie była to pogaducha, lecz merytoryczna dyskusja, konfrontacja opinii i stanowisk. Wśród zaproszonych znaleźli się też prokuratorzy - Edward Zalewski czy Kazimierz Olejnik. Czy to, że panu Gilewskiemu zostały postawione zarzuty, znaczy, że nie należy zadawać mu pytań? W naszej ocenie można, a wręcz trzeba - twierdzi Dorota Zawadzka, dyrektor działu komunikacji Canal+.

Zimoch potwierdza, że jego pomysłem na panel poświęcony sędziom było stworzenie swoistego ringu, na którym wszystkie strony afery korupcyjnej mogłyby przedstawić swoje opinie. - Przedstawiłem listę prawników, których obecność byłaby wskazana. Nie wszyscy mogli przybyć, a ponadto organizacyjnie nie był możliwy udział tak szerokiego grona osób.

Czy Grzegorz Gilewski wniósł nową jakość do obrad Okrągłego Stołu? Według naszych informacji nie był aktywnym uczestnikiem dyskusji nad wątkiem korupcyjnym. Zimoch: - To sędzia od wielu lat objęty specjalnym programem FIFA i UEFA. Warto zapoznać się, a być może wcielić na naszym gruncie takie działania i podobnie szkolić zwłaszcza młodych sędziów. Kto lepiej podzieli się informacjami jak nie sam zainteresowany? I dlatego jego obecność była wskazana.

PZPN zdyskwalifikował sędziego Marcina W. ?

Więcej o: