Liga Mistrzów. Gol Żewłakowa przerwał serię Chelsea

Chelsea nie straciła gola na własnym stadionie przez 968 minut, od kiedy Stephen Hunt z Hull City pokonał Petra Cecha w pierwszym meczu sezonu. Seria ta zakończyła się za sprawą Marcina Żewłakowa, który golem w 7. minucie otworzył wynik wtorkowego meczu Ligi Mistrzów. Jego APOEL Nikozja zremisował ostatecznie na Stamford Bridge 2:2.

Żewłakow, który przerwał serię gospodarzy, strzelił dla APOEL-u już 15 bramek od kiedy pojawił się tam w 2008 roku. Niezwykłą skutecznością wykazywał się także w belgijskim Excelsiorze Mouscron, gdzie w 177 meczach zdobył aż 81 bramek. Dla reprezentacji Polski strzelił dotychczas pięć goli.

Napastnik wpisał się na listę strzelców na początku spotkania wykorzystując podanie od Constantinosa Charalambidesa. Polak uciekł Johnowi Terry'emu i silnym strzałem pokonał wychodzącego z bramki Rossa Turnbulla. Była to pierwsza bramka stracona przez "The Blues" na własnym stadionie od inauguracji sezonu z Hull City.

Imponująca seria Chelsea trwała aż 968 minut. Obejmuje ona wszystkie rozgrywki w tym Premier League, Puchar Ligi oraz Ligę Mistrzów. Bramek nie zdobywali na Stamford Bridge m.in. Manchester United, Liverpool, czy FC Porto.

Defensywa Chelsea dotychczas uchodziła za bardzo solidną, jednak w ostatnim tygodniu straciła w sumie siedem bramek. Dwie z APOEL, dwie z Manchesterem w lidze oraz trzy w Pucharze Ligi z Blackburn.

Stec z Turynu: pogrzebowe nastroje Włochów po odpadnięciu Juventusu Żewłakow strzelał, Kuszczak bronił - wtorek w Lidze Mistrzów >