Zmiany w statucie PZPS, czyli "Leśne dziadki 2"?

Dziesięciu delegatów było przeciw, ośmiu wstrzymało się od głosu, ale Polski Związek Piłki Siatkowej i tak przegłosował poprawki w statucie.

Przede wszystkim PZPS usankcjonował oddanie pośrednikowi np. prawa do organizowania meczów Ligi Światowej, za które płaci mu prowizję. To przepis skonstruowany tylko dla jednego pośrednika - spółki prowadzącej ligi siatkarzy i siatkarek. Kierują nią głównie ludzie z władz związku.

Dzięki zmianom w statucie (niektóre żywcem przepisane ze statutu PZPN) związek może już ponosić koszty "wynajęcia lokali, zakwaterowania uczestników, obsługi technicznej, oprawy artystycznej i usług gastronomicznych". Działacze zyskali prawo do "zakupu ubiorów i strojów dla osób realizujących cele reprezentacyjne związku", a zawodnicy do "biletów na imprezy kulturalne (...) odbywające się w trakcie zgrupowań i obozów przygotowawczych".

Prezes Mirosław Przedpełski (wstrzymał się od głosu) tłumaczył, że zmiany wymogły przepisy podatkowe. I dodał: "Przedstawione to zostanie tak, jakby działacze byli leśnymi dziadkami czekającymi tylko na to, by sobie kupić garnitur".

Do tej pory leśnymi dziadkami byli nazywani działacze PZPN.

Prezes PZPS ma kaca moralnego - czytaj tutaj ?

Więcej o: