Bundesliga. Król Kiessling w za małych butach

Bundesligę podzielił na tych, którzy uważają go za gracza przypadkowego, i tych widzących w nim geniusza. Stefan Kiessling staje się dla Bundesligi kimś ważniejszym niż kandydatem do tytułu króla strzelców.

VfB Stuttgart ma nowego trenera ?

Nigdzie się nie wybieram, zostaję w Leverkusen - zadeklarował napastnik Bayeru, a piłkarskie Niemcy odetchnęły. Musiał rozwiać wątpliwości, bo coraz głośniej zaczęto spekulować, że już zimą przeniesie się Hiszpanii, Włoch lub Anglii. 12 goli w 14 spotkaniach wystarczyło, aby 25-latka kreowano na postać wyjątkową. Klubowy trener Jupp Heynckes stwierdził: - Oglądanie jego gry daje nadzieję na to, że niemiecki futbol nadal będzie miał wielkich napastników.

Kiessling to w tym sezonie piłkarz-paradoks. Nie zachowuje się jak typowy snajper, popełnia często bardzo proste błędy. Jego siłą jest pracowitość - chętnie cofa się po piłkę, zmienia pozycję, nie ogranicza jedynie do oczekiwania na podania. I nie kalkuluje, tylko walczy z wyjątkową determinacją. Nie zmienia się od czasów gry w juniorskiej kadrze, kiedy na towarzyskie spotkanie nie wziął swoich butów, więc musiał mu je pożyczyć bramkarz Michael Rensing. Kiessling męczył się, utykał, ale zdobył bramkę, a w drugiej połowie poprosił o zmianę, bo już nie mógł biegać - dopiero wtedy okazało się, że jego stopa jest dużo większa niż but.

W sobotę z Hannoverem bramki nie zdobył i przez 90 minut grał przeciętnie, ale i tak w wyścigu o koronę króla strzelców ma sporą przewagę nad konkurencją. I budzi coraz większe zainteresowanie - jest jedynym czołowym strzelcem Bundesligi, który albo nie pochodzi z zagranicy, albo nie ma obcych korzeni.

Urodzony w Monachium Zvjezdan Misimović od dzieciństwa gra dla niemieckich klubów, ale występuje w reprezentacji Bośni i Hercegowiny, tak samo inny snajper Vedad Ibisević. Mesut Ozil, również wyszkolony w Niemczech, w 2007 r. jeszcze miał obywatelstwo tureckie. Andreas Ivanschitz to kapitan reprezentacji Austrii. Kevin Kuranyi oprócz niemieckiego ma również obywatelstwa panamskie i brazylijskie. W czołówce strzelców Bundesligi są jeszcze szwajcarski Kosowar Albert Bunjaku, Peruwiańczycy Claudio Pizarro i Jefferson Farfan, Aaron Hunt - syn Niemca i Angielki, Argentyńczyk Lucas Barrios, Nigeryjczycy Chinedu Ogbuke i Obafemi Martins, Czech Jirzi Stajner, zadomowiony w Niemczech Brazylijczyk Ze Roberto.

Dziesięciu najlepszych strzelców w historii Bundesligi to rdzenni Niemcy. Jednak ostatnim był Michael Preetz w 1999 r.

Kiessling ma sporą szansę na koronę, bo w Bayerze, który uznawany jest za najlepiej ułożony taktycznie dziś zespół w Niemczech, jego rola rośnie. Pojawiają się naciski na trenera kadry, aby w kadrze też postawił na Kiesslinga. Jednak Joachim Löw wyżej ceni Lukasa Podolskiego, Brazylijczyka z niemieckim paszportem Cacau, Mario Gomeza. - Kiesslinga znam dobrze, wiem, na co go stać. Jest wśród tych, którymi się interesuję. Jednak mamy wielu równie dobrych graczy na tej pozycji - studzi emocje selekcjoner.

Wichniarek i Piszczek znów przegrywają, Hertha spadnie z Bundesligi?