Łukasz Kruczek: Nasi są w formie

Łukasz Kruczek po sobotnich zawodach w Lillehammer był zadowolony z postawy polskich skoczków. Czterech naszych zawodników zdobyło punkty Pucharu Świata, a Adam Małysz stanął na podium. W niedzielę było jeszcze lepiej. Co prawda Małysz czterej Polacy zajęli miejsca w pierwszej piętnastce.

Tak relacjonowaliśmy na żywo fantastyczny start Polaków ?

- Okazuje się, że śnieg nie jest naszym sprzymierzeńcem, ale częściej jednak przeszkadza. Warunki były dziś trudne, bo zasypywało tory, niemniej jednak udało się zawody przeprowadzić, bo wiatru nie było. Takiego konkursu już dawno nie było, który odbywałby się niemal przy całkowitej ciszy - mówił Łukasz Kruczek.

- Adam oddał dwa dobre skoki. Wczoraj nieco słabiej skakał na treningu, ale już skok kwalifikacyjny był na wysokim poziomie. Oba skoki dobre miał Krzysiek Miętus, Marcin skoczył na swoim aktualnym poziomie, a Kamil spóźnił nieco skok w drugiej serii. Nasi zawodnicy utrzymują swoją dyspozycję i skaczą powtarzalnie - kontynuuje trener polskiej kadry.

- Kamil Stoch, mógł pokusić się o wskoczenie do czołowej dziesiątki, gdyby nie spóźnił swojej finałowej próby. Myślę, że stać go na takie skakanie - dodał polski szkoleniowiec.

- Śnieg przeszkadzał dziś równo wszystkim, myślę, że nasi reprezentanci nie mieli problemu ani z prędkościami, ani z czuciem na progu. Nikt nie zgłaszał żadnych tego typu skarg - zakończył Kruczek.

Więcej o skokach czytaj na skijumping.pl  ?