El. MŚ 2010. Rosyjski parlamentarzysta: Mecz ze Słowenią sprzedany

Członek rosyjskiej Dumy Anton Beljakow zasugerował, że środowy mecz ze Słowenią w ramach baraży do mistrzostw świata mógł zostać sprzedany przez piłkarzy. Rosja przegrała w Mariborze 0:1 i odpadła mimo zwycięstwa w pierwszym spotkaniu 2:1. Według rosyjskiego dziennikarza sportowego Wasilija Utkina to koniec ery trenera Guusa Hiddinka.

Beljakow, który jest członkiem opozycyjnej partii "Sprawiedliwa Rosja" wyraził swoje zdziwienie zaskakująco słabą formą niektórych rosyjskich piłkarzy w meczu ze Słowenią. Zarzucił im nawet, że celowo przegrali to spotkanie.

Zdaniem polityka zawodnicy mogli dzięki temu odnieść wymierną korzyść finansową dzięki nielegalnym zakładom bukmacherskim. - Rosja była szósta w rankingu FIFA, podczas gdy Słowenia znajdowała się na 49. miejscu. Zwycięstwo w piłkarskim lotto mogło powodem przegranej Rosji w Mariborze - powiedział Beljakow.

- Ci którzy postawili na Słowenię, mieli z tego czysty zysk liczony w milionach dolarów. W Moskwie nasi piłkarze grali aktywny, genialny futbol, podczas gdy w Słowenii ich forma była znacznie mniej imponująca - dodał polityk.

Beljakow złożył wniosek do niższej izby parlamentu, by ta poprosiła biuro prokuratora o wszczęcie śledztwa w sprawie ustawienia meczu.

Brak kwalifikacji na mundial może również zakończyć przygodę Guusa Hiddinka z kadrą. Dziennikarz sportowy Wasilij Utkin napisał na swoim blogu, że pożegnanie Holendra z drużyną jest już pewne. 63-latek prowadzi Rosję od połowy 2006 r. Zdobył z nią brązowy medal Euro 2008.

Ukraińscy kibice chcą dymisji Surkisa ?

Więcej o: