Kibole w Elanie mają się świetnie. PZPN uhonorował chuliganów nagrodą fair play

Bijatyki stadionowe, atak na policjantów, nielegalne transparenty, działacz z prokuratorskimi zarzutami za rasizm i kibol katujący nastolatka - to bilans roku II-ligowej Elany Toruń, laureata nagrody PZPN za organizację, bezpieczeństwo na meczach i kulturę kibiców

Nagrody rozdano w środę w Kielcach podczas gali PZPN i konferencji "Bezpieczny stadion". Kluby miały być wyróżniane za szczególny wkład w poprawę bezpieczeństwa na stadionach, prawidłową organizację meczów i kibiców wyróżniających się kulturą. Kryteria: żółte i czerwone kartki, "gra pozytywna" (za stroną PZPN - chodzi o ofensywność drużyny), zachowanie wobec przeciwników i sędziego, zachowanie publiczności oraz osób na ławce rezerwowych.

Toruńska Elana ma za sobą najgorszy rok od lat, znaczenie kiboli w klubie cały czas rośnie.

Marzec. Lokalne media ujawniają: Sławomir U., klubowy szef marketingu, w przeszłości był szefem regionalnego oddziału Narodowego Odrodzenia Polski - organizacji uważanej za stowarzyszenie Nigdy Więcej za neofaszystowską. Organizował m.in. turnieje dla młodych nacjonalistów. Klub najpierw nie chce go zwolnić. - Przyznał się, to dobrze - komentuje prezes Andrzej Nowicki. Ale U. wiosną dostaje też zarzuty prokuratorskie za rasizm. Pijany bije czarnoskórego sąsiada. Zostaje wyrzucony z klubu.

Kwiecień. 17 chuliganów staje przed sądem za bijatykę z policją w czasie meczu z Zawiszą Bydgoszcz. Funkcjonariusze zatrzymali 48 osób - połowa to nieletni, najmłodszy miał 13 lat. W zamieszkach rannych było pięciu policjantów. - Przed poważniejszymi obrażeniami uratowały ich kaski, które całkowicie rozbito - mówi rzeczniczka toruńskiej policji. Wcześniej derbowy mecz był zagrożony przerwaniem, bo kibole nie chcieli zdjąć wielkiego transparentu skierowanego do jednego z piłkarzy: "Rogalski, ty kurwo bez sentymentów".

Ten sam miesiąc. Michał M., jeden z najbardziej znanych w mieście kiboli Elany, katuje na ulicy 15-latka za to, że ten ma na sobie bluzę innego zespołu. Chłopak przeszedł trepanację czaszki, potrzebne było chirurgiczne otwarcie kości twarzy. Sąd skazuje kibola na cztery lata więzienia. Jego kumple regularnie wywieszają na meczach transparenty wspierające M., doceniające jego decyzję i dosadnie kwitujące policję. Klub nie reaguje.

Sierpień. Wyjazd chuliganów Elany do Częstochowy. Bijatykę przerywa policja.

Październik. Działacze Elany mają problemy. Kolejni piłkarze kierują sprawy do sądu za niewypłacanie wynagrodzenia. Zaległości sięgają początku rundy wiosennej. Miasto próbuje ratować klub - daje mu 70 tys. zł. Ale pieniądze nie trafiają do zawodników. Marcin Wróbel, obrońca Elany: - Miały trafić, ale nie trafiły. Ja jeszcze jakoś przeżyję, jestem z Torunia, mieszkam z rodzicami. Ale co mają powiedzieć zawodnicy, którzy nie są z Torunia? Jak się utrzymać, skoro od kilku miesięcy z klubu nie zostali złotówki?

Na mecze w Toruniu przychodzą już tylko szalikowcy. Frekwencja z ostatniego pojedynku: 150 osób.

Po meczu z GKS Tychy policja zatrzymuje 11 osób. Niewiele, bo w zamieszkach brało udział kilkadziesiąt. Jeszcze przed spotkaniem kibole z Torunia wbiegli na boisko, kierując się do sektora gości. Tyszan uratowało ściągnięcie policji, która otaczała ich w trakcie meczu kordonem. Mimo to kilka razy dochodzi do starć. Po meczu kibole Elany zaatakowali jeszcze autokar z Tychów i chroniących go policjantów.

Listopad. Elana otrzymuje nagrodę PZPN.

- Elana dostała ją za sezon 2008/09 na podstawie punktów przyznawanych przez delegatów - tłumaczy Agnieszka Olejkowska, rzeczniczka PZPN. Związek brał pod uwagę tylko noty, a te wykazały, że toruński klub był najbliżej perfekcji. - Część ze zdarzeń negatywnych miała miejsce już w tym sezonie - zastrzega. To, co działo się w październiku, nie miało wpływu na ocenę. - Cóż, wygrała matematyka. Ale skoro było tak źle, na pewno Elana nie dostanie takiej nagrody za rok - mówi Olejkowska.

Na klubowej stronie Elany pod informacją o nagrodzie kilka słów od działaczy: "Dziękujemy kibicom, trenerom, zawodnikom oraz całemu sztabowi ludzi, którzy swoją postawą przyczynili się do otrzymania tego wyróżnienia".

Warta sprzedała bilety kibolom ŁKS. Robili za małpy ?