Przegrały w siatkówkę, by zagrać w tysiąca

Rozgrzewka. Zawodniczki z Dąbrowy Górniczej i Żukowa odbijają piłkę równie szybko, mocno i precyzyjnie. Zagrywki są kąśliwe, a przyjęcie precyzyjne. To także ostatni moment, gdy siatkarki MKS-u i Gedanii prezentują się jak równe sobie.

- Gedania to młody, a przez to nieobliczalny zespół. To żadna przyjemność grać z takimi drużynami. Mimo wszystko mecz był dla nas łatwy. Ćwiczyłyśmy nawet zagrania, które mają być naszą bronią w pojedynkach z trudniejszymi rywalami - mówiła Katarzyna Gajgał, środkowa MKS-u.

Przewaga drużyny z Dąbrowy momentami była przygniatająca. Ataki Agaty Pury dziurawiły parkiet z siłą, której nie powstydziliby się mężczyźni, a bloki Gajgał odbierały nadzieję, że jej ręce da się oszukać.

- No proszę, a dla nas to był najlepszy mecz w sezonie - uśmiechała się Justyna Sachmacińska, kapitan drużyny gości. - Nieźle w przyjęciu. Przyzwoicie w ataku. Niestety nie trzymałyśmy się taktyki, a szkoda, bo może udałoby się ugrać seta - dodała.

Zawodniczki Gedanii pokrzykiwały - "Dalej laski!" - ale z każdą przegraną piłką robiły to ciszej i z mniejszą wiarą. Gdy nawet udało się im zdobyć kilka punktów z rzędu na zagrywkę po stronie MKS-u zawsze w końcu wchodziła siatkarka, która precyzyjnym strzałem rozbijała przyjęcie rywalek i uniemożliwiała skuteczny atak.

Celowała w tym zwłaszcza Katarzyna Walewander po której serwisach piłka wyczyniała w powietrzu przedziwne harce. - Mam nadzieję, że tak już będzie do końca sezonu - uśmiechała się.

- Największa korzyść tego meczu to trzy punkty. Młodej drużynie Gedanii życzę jak najlepiej. Rok temu też wystartowała słabo, a marsz w górę tabeli rozpoczęła właśnie po spotkaniu z MKS-em - przypomniał trener Waldemar Kawka.

Mimo dotkliwej porażki trener Grzegorz Wróbel nie wyglądał na smutnego. - Realizujemy małe cele. Skoro nie udało się wygrać seta, to cieszmy się tym, że nie przegraliśmy tak jak ostatnio do 11 - mówił.Martwiła się za to Sachmacińska. - Pociąg do Gdańska mamy dopiero po północy. Co robić przez tyle godzin? Pewnie pogramy w tysiąca - rozłożyła ręce.

MKS Dąbrowa Górnicza - Gedania Żukowo 3:0 (25:17, 25:17, 25:15)

MKS: Pura, Liniarska, Szczurek, Walewander, Tkaczewska (l), Haładyn, Gajgał.

Gedania: Sachmacińska, Pasznik, Łysiak, Szymańska, Kocemba, Plebanek, Siwka (l) oraz Jeromin, Rzepnikowska.

Widzów: 2000.