Jerzy Dudek o przygotowaniu polskich piłkarzy: "Idź chłopie spać, wypocznij..."

Jerzy Dudek, rezerwowy bramkarz Realu Madryt, który wraca do reprezentacji Polski, jest bardzo sceptyczny co do przygotowania do gry na najwyższym poziomie piłkarzy z polskiej ligi: - Lepiej, jeśli Polak nie gra w Anglii, Włoszech, Hiszpanii, Francji czy Niemczech, niż gdy występuje tylko w polskiej lidze.

- Wystarczy spojrzeć na listę klubów, z których powołano zawodników tej kadry - mówi Jerzy Dudek ? . - Zawsze się czepialiście, że nie gramy w klubach. Uważam, że lepiej, jeśli Polak nie gra w Anglii, Włoszech, Hiszpanii, Francji czy Niemczech, niż gdy występuje tylko w polskiej lidze. Wystarczy spojrzeć na przygotowanie fizyczne. Zawodnik z polskiej ligi nie ma tyle sił, co z zagranicy.

Kiedy przyjeżdżałem na zgrupowania z Liverpoolu, każdy pytał: "Jurek k...a, jak to możliwe, że w Anglii tak zap...ą, a my nie możemy. Co lekarz wam daje". Szli do doktora i mówili: "Słabo się czuję, daj coś na wzmocnienie".

Mówiłem im: "Idź chłopie spać, wypocznij, dobrze zjedz, a na treningu zapieprzaj na maksa". To nie jest tylko kwestia złego prowadzenia się. Wszędzie i każdy lubi się bawić, ale na Zachodzie do futbolu nie trafia się przez przypadek. Selekcja jest gigantyczna na podstawie opracowanych i sprawdzonych metod. Każdy wie, co i jak ma robić, jak uczyć i trenować dzieciaki. Miernikiem poziomu polskiej ligi są moim zdaniem transfery do zagranicznych klubów. Ostatnio ich nie ma.

Kiedyś, jak kluby zawodziły, kadra była ostatnim miejscem do promocji. U Engela czy Janasa fajnie było dobrze zagrać, bo na trybunach byli menedżerowie. Teraz zgasła, i to ostatnia świeczka - czyli kadra. Boją się kupować polskich piłkarzy, bo nie mamy sukcesów w pucharach, kadra też jest słaba. Niestety, ale my nie gwarantujemy jakości.

Dudek dla Sport.pl: brak gry w Realu ma wpływ na moją formę Więcej w wywiadzie Jerzego Dudka > dla Sport.pl

Więcej o: