ME Siatkarek. Paulina Maj: Bardzo nam zależy na medalu

Apetyty polskich kibiców były ogromne. Niestety, marzenia te rozwiały Pomarańczowe, które najpierw pomogły nam awansować do półfinału, a następnie pozbawiły nas marzeń o złocie. - Brązowy medal jest równie cenny i musimy się o niego bić do końca - mówi przed finałem pocieszenia Paulina Maj. Mecz o 3 miejsce o godzinie 17. Relacja Z czuba i na żywo na portalu Sport.pl

Reprezentacja.net: Spodziewałyście się, że Holenderki tak bardzo utrudnią wam życie zagrywką?

Paulina Maj: Znamy już zespół Holandii bardzo dobrze i wiedziałyśmy, że one zagrywką potrafią pogonić. To są bardzo precyzyjne zagrywki, dokładnie w to miejsce, w które chcą pocelować, dlatego tak trudno jest w przyjęciu. Jednak wiedziałyśmy to od samego początku.

Skąd zatem ten słaby początek? Dlaczego zaczęłyście grać w tym meczu dopiero od trzeciego seta?

- Wydaje mi się, że przede wszystkim bardzo, może nawet za bardzo chciałyśmy udowodnić coś wszystkim niedowiarkom, którzy od początku w nas nie wierzyli. To zaważyło przede wszystkim na wyniku. Do tego Holenderki zagrały bardzo dobrze w pierwszych dwóch partiach, w zasadzie nie dały się nam rozegrać. Doszły jeszcze nasze błędy i dlatego tak to wyglądało. Cieszę się, że mimo wszystko podniosłyśmy głowy i zaczęłyśmy grać.

Finał nie dla Polek: 'próbowałyśmy, ale Holenderki były za silne' Mecz z Niemkami o brąz nie będzie chyba należał do łatwych?

- Powiem szczerze, że to jest bardzo nieobliczalny zespół i też na pewno będzie nam się z nimi ciężko grało. Zresztą nic dziwnego, bo tutaj w czwórce już nie ma łatwych przeciwników, jest sama elita. Na pewno będziemy się ostro przygotowywać do tego ostatniego meczu, bo bardzo nam zależy na medalu. Pierwsza odprawa techniczna była wczoraj wieczorem, następna dziś i musimy być gotowe do tego pojedynku.

Głów nie spuścicie?

- Wiadomo, że kiedy gra się o finał i się go traci, to jest przykro. Przede wszystkim szkoda tej przegranej, bo już dochodziłyśmy do nich, doganiałyśmy je i gdyby udało nam się doprowadzić do tie-breaka, to nie wiadomo, co by się dalej wydarzyło. Gdyby udało nam się wywalczyć zwycięstwo, miałybyśmy już pewny medal i grałybyśmy w finale ME, a to jest przecież zupełnie inna sprawa. Niemniej jednak uważam, że brązowy medal jest równie cenny i musimy się o niego bić do końca.

Niemki to świetnie broniąca drużyna. Czy jesteście w stanie jeszcze wzmocnić atak, żeby pokonać niemiecką formację obronną?

- Dzisiaj statystyki w ataku nie były najlepsze, ale w sumie nie ma się czemu dziwić, bo z takim blokiem trudno jest walczyć. Holenderki nie dość, że są wysokie, to jeszcze bardzo czujne w bloku, a do tego mają świetnie poustawianą grę obronną i naprawdę ciężko jest się wbić w boisko. Niemiecki zespół ma trochę więcej mankamentów niż holenderski i to może być nasza szansa. Na pewno będzie jednak ciężko, bo tutaj każdy chce zdobyć medal. Ale będziemy walczyć do końca.

Czytaj więcej - w serwisie Reprezentacja.net ?