Rywal Szczęsnego i Fabiańskiego chwalony po meczu z Fulham

21-letni Vito Mannone, który w bramce Arsenalu Londyn zastąpił Manuela Almunię, jest bardzo chwalony po sobotnim występie przeciwko Fulham. Postawę bramkarza, który zachował czyste konto doceniają zarówno brytyjskie media, jak i trener Arsene Wenger. Nie wróży to dobrze Polakom w składzie "Kanonierów" - Wojciechowi Szczęsnemu i Łukaszowi Fabiańskiemu.

Według "Sky Sports" młody Włoch uratował w tym spotkaniu Arsenalowi trzy punkty. Bronił bardzo groźne strzały Andy'ego Johnsona, Clinta Dempseya, Zoltana Gery oraz Bobby'ego Zamory. Telewizja nazywa formę Mannone w tym meczu "błyskotliwą", a jego interwencje wspaniałymi i zachwycającymi. Za swój występ otrzymał od "Sky Sports" notę 9.7, czyli najwyższą w zespole.

Także "The Times" ocenia grę Włocha bardzo pozytywnie. Jego "znakomita" dyspozycja pozwoliła zatrzymać Fulham, które było w doskonałej formie. Gazeta posuwa się nawet do stwierdzenia, że Mannone popisał się w tym meczu "czystym geniuszem" oraz "niesamowitym refleksem". Jego interwencje za to były "najwyższej jakości". "The Times" wybrał Mannone na bohatera meczu i jako jedyny z obu drużyn otrzymał on notę "8".

Trener Arsene Wenger nie ukrywał po meczu, komu jego drużyna zawdzięcza zdobycie trzech punktów w tym meczu. - Dałbym mu 10/10 - wyznał trener. - Są takie dni, gdy patrzysz na bramkarza i myślisz sobie: "On jest nie do pokonania". Dziś właśnie tak on wyglądał - chwalił swojego golkipera Francuz.

Z tak dobrej postawy Włocha na pewno nie są zadowoleni polscy bramkarze. Pod nieobecność kontuzjowanych Manuela Almunii i Fabiańskiego, Szczęsny mógł liczyć na występ w sobotnim meczu. Wenger postawił jednak na Mannone i na pewno nie żałuje swojego wyboru.

Manchester United liderem po korespondencyjnym pojedynku ?