Arsenal: Po debiucie Wojciecha Szczęsnego wciąż nie wiadomo, kto zagra z Fulham

Wojciech Szczęsny był jednym z najlepszych piłkarzy Arsenalu w wygranym 2:0 meczu z West Bromwich Albion w Pucharze Ligi. Chwalą go dziennikarze, kibice i Arsene Wenger. - Nie wiem, którego bramkarza wystawię w sobotnim spotkaniu z Fulham - powiedział francuski trener

W pierwszej połowie Polak obronił groźne strzały Simona Coxa i Roberta Korena. Imponował pewnością siebie. - Przed przerwą żadna drużyna nie wypracowała przewagi. Dzięki interwencjom Szczęsnego Arsenal przetrwał najgorsze i w drugiej połowie strzelił dwa gole. Obok Carlosa Veli i Jacka Wilshere'a to najlepszy piłkarz meczu - mówi angielski dziennikarz zajmujący się Arsenalem.

- Podoba mi się jego refleks, charyzma i spokój - komentował Wenger. Francuz przypomniał, że młody bramkarz stracił połowę poprzedniego sezonu, bo połamał ręce na siłowni. - Wrócił do formy po ciężkiej kontuzji. Widać, że stać go na wiele.

Kibice też nie mogą się nachwalić Szczęsnego. "Imponujący występ. Świetnie bronił i wyprowadzał piłkę. Jest lepszy od Vito Mannone - piszą na blogach fani Arsenalu.

Mannone grał w ostatnich meczach - Ligi Mistrzów ze Standardem Liege i ligowym z Wigan - bo leczą się Manuel Almunia i Łukasz Fabiański. Spisywał się średnio. - Spytaliśmy Wengera, na kogo postawi w sobotę. Powiedział, że nie podjął jeszcze decyzji - mówi angielski dziennikarz.

Być może do tego czasu wykuruje się Almunia i problem rozwiąże się sam. A jeśli Hiszpan nie zdoła wrócić? - Stawiam jednak na Mannone. Wenger rzadko decyduje się na takie zmiany. Poza tym Vito jest starszy i bardziej doświadczony - tłumaczy Anglik.

Najprawdopodobniej Szczęsnego czeka powrót do zespołu rezerw. Trudno oczekiwać, by dostawał szanse w LM, lidze czy nawet Pucharze Anglii. A następna runda Pucharu Ligi zostanie rozegrana za miesiąc. Do tego czasu na boisko wrócą Almunia i Fabiański.

Żurawski i Sosin strzelają na Cyprze ?