Łukasz Surma: Napastnicy boją się Dicksona Choto

Pomocnik Lechii Gdańsk po przegranym 0:2 meczu w Warszawie wyjaśnia, jak gra się przeciwko byłemu klubowi i czemu Legii tak trudno strzelić gola.

Łukasz Surma, Lechia Gdańsk

Legia dzisiaj wygrała zasłużenie. Nie gra się łatwo zawodnikowi, który wraca na stadion, gdzie kiedyś grał. Wszyscy oczekują nie wiadomo czego, a dla mnie to był normalny mecz. Po dobrym początku ligi mieliśmy większe apetyty w tych meczach z Wisłą i Legią. Na Łazienkowskiej było trudniej, bo graliśmy na wyjeździe. Poza tym w drugiej połowie, gdy wycofaliśmy jednego z pomocników, przewaga gospodarzy w tej strefie była wyraźna. Grało nam się trudniej. Widać było że gra trzema pomocnikami na naszą dwójkę sprawia nam kłopoty.

Legia straciła jedną bramkę w sezonie? No dziś stworzyliśmy sobie pół okazji. Ivans Lukjanovs mógł w sytuacji gdy mu zagrałem zachować się lepiej. Ale w Legii jest Dickson Choto i mam takie wrażenie, że niektórzy napastnicy się go boją.

Tomasz Kiełbowicz, Legia Warszawa

Lechia to nie jest słaba drużyna, ale od momentu, gdy strzeliliśmy bramkę grało się nam zdecydowanie łatwiej. Mamy problemy ze skutecznością, ale stwarzamy sobie sytuacje i mam nadzieję, że ten mecz będzie przełomowy. Radzimy sobie w obronie, ale to zasługa całego zespołu.

Najważniejsze jest dla mnie to, że dziś wygrałem. Nie przywiązuję wielkiej wagi do liczb, ale rzeczywiście miło jest zagrać dwusetny mecz w lidze.

Chinyama i Choto robią różnicę w Legii Lepsi od początku do końca. Legia- Lechia 2:0 >

Więcej o: