Majewski: najpierw taktyka, potem skład

Nie będzie rewolucji i odmładzania kadry z myślą o Euro 2012. Na kończące eliminacje październikowe mecze z Czechami i Słowacją Stefan Majewski powoła tych, których uważa za najlepszych, niezależnie od wieku i tego, co myślał o nich Leo Beenhakker.

- Mecz z Czechami będzie kluczowy. Może być początkiem wszystkiego albo końcem. Dlatego najpierw zastanowię się nad koncepcją gry, a potem usiądę ze współpracownikami i do tej taktyki dobierzemy drużynę - mówi "Gazecie" i Sport.pl nowy selekcjoner kadry. Nikt już nie wierzy w awans Polaków na mundial, ale tylko dobre wyniki z Czechami (10 października, Praga) i Słowacją (14 października, Chorzów) mogą ocalić go na stanowisku. I zburzyć plan PZPN, który dla Majewskiego przewidział posadę tymczasowego trenera, bo na Euro 2012 drużynę ma prowadzić Franciszek Smuda.

Na razie Majewski dobiera sobie współpracowników - z bramkarzami ma pracować Józef Młynarczyk, asystentem zostanie chyba Lesław Ćmikiewicz, który pełnił tę funkcję w Amice i Cracovii.

W piątek Majewski oglądał na Łazienkowskiej mecz Legii z Lechią, w sobotę pojechał do Wronek na mecz Lecha z Odrą. Czy może zdecydować się na zawodników, których pomijał lub niezbyt cenił Beenhakker - Kuszczaka, Peszkę, Kosowskiego, Piotra Brożka, Wichniarka, Małeckiego, Jelenia, Głowackiego...?

Najmniej bronią się kandydatury Kuszczaka (od kiedy w sierpniu 2006 roku trafił do Manchesteru United rozegrał w nim 37 meczów, czyli jedno spotkanie na miesiąc), Wichniarka (po transferze do Herthy "Kicker" ocenia jego formę na 206. miejscu wśród 208 klasyfikowanych) i Małeckiego (13 października młodzieżówka, której jest filarem, gra w Kielcach mecz eliminacji MME z Holandią i jej przyda się bardziej).

Wywiad z nowym selekcjonerem w poniedziałkowej "Gazecie Sport"

Kto zastąpi Leo na stałe? Matthaeus, Grant, Clemente, Aguirre? Przeczytaj też: Tymczasowy Majewski. Piechniczek i Lato poszukają trenera >