F1. Największy skandal w historii

Największe osobowości Formuły 1 są wstrząśnięte aferą związaną z celowym wypadkiem Nesinho Piqueta. - To największy cios w historii Formuły 1 - uważa Niki Lauda.

Podczas GP Singapuru 28 września 2008 roku Nelsinho Piquet za namową Flavio Briatore rozbił swój bolid o bariery. Według kalkulacji Briatore na wypadku miał skorzystać będący wówczas w pit stopie Fernando Alonso, kolego Piqueta z teamu Renault. - Wczoraj mieliśmy pecha, ale dzisiaj dopisało nam szczęście - powiedział Hiszpan po wyścigu.

W sierpniu 2009, krótko po zwolnieniu Piqueta przez Reanult, FIA wszczęła śledztwo w sprawie wypadku na torze w Singapurze. Przełomowym momentem sprawy były zeznania Piqueta, który przyznał się, że rozbił bolid na polecenie swoich szefów. W efekcie Briatore i Symonds ogłosili odejście z teamu.

Stewart: Fani są zniesmaczeni

- Jednego jestem pewien, z Formułą 1 dzieje się coś bardzo złego - uważa Jackie Stewart. - Nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek wcześniej w F1 panowała taka autodestrukcyjna moda. Miliony fanów są zdumione, jeśli nie zniesmaczone sportem, który zdominowały kryzysy i wzajemnie oskarżenia. Wśród zespołów da się wyczuć nerwowość i strach. To niezdrowa sytuacja - podkreślał trzykrotny mistrz świata. - Nie szanuje się i nie ufa ludziom oraz instytucjom, które zarządzają sportem. Jeśli wkrótce w Formule 1 nie zapanuje normalność, sponsorzy odejdą, a reputacja sportu legnie w gruzach - dodał Szkot.

Jordan: Jak mogli? To niedorzeczne

- Jak można powiedzieć kierowcy: posłuchaj, jeśli nadal chcesz jeździć w tym zespole lepiej zrób jak ci mówimy? - dziwił się Eddie Jordan. - Chodzi przecież o bezpieczeństwo obsługi toru, kierowcy. To niedorzeczne. Nie wiem, jak bardzo zdesperowani musieli być - oburzał się twórca Jordan Grand Prix

Lauda: To największy cios w historii F1

- Jeśli okazałoby się to prawdą, to najgorsza rzecz jaka przytrafiła się Formule 1 - powiedział Niki Lauda. - Jeśli chodzi o skandal szpiegowski z 2007 roku, mieliśmy do czynienia z poważną sytuacją, ale mechanicy zawsze plotkują między sobą na temat danych - tłumaczył Austriak. - Tym razem mamy do czynienia z czymś niespotykanym. To największy cios w historii Formuły 1. Jeśli FIA chce przywrócić sportowi wiarygodność musi wymierzyć surową karę - dodał.

Afera singapurska: Briatore zagrał z Piquetem poniżej pasa Więcej o aferze Piqueta i Briatore znajdziesz w serwisie F1.pl >