Miguel Falasca: Mistrzostwo Europy z Rosji nie było przypadkiem!

Wielcy przegrani. Tak mogliśmy nazwać już w środę reprezentantów Hiszpanii. Obrońcy tytułu mogą pakować walizki i wracać do domu. Co się stało z tym zespołem? Gdzie się podziała forma z 2007 roku? O to zapytaliśmy Miguela Angela Falascę, rozgrywającego Hiszpanów.

Reprezentacja.net: Wydaje się, że chęci do gry starczyło Wam do meczu z Niemcami. Jak możesz ocenić tamto spotkanie?

Miguel Falasca: - To był dobry mecz. Graliśmy całkiem nieźle. Byłem skoncentrowany i grałem na całkiem dobrym poziomie, ale mimo to przegraliśmy. Pierwszy set należał do nas, potem oddaliśmy im dwie partie. W czwartym secie gra była dla nas bardzo trudna, bo wiedzieliśmy, że nie mamy już szans na awans do półfinału. Ciężko było zatem się skoncentrować i grać na w miarę przyzwoitym poziomie. Wiedzieliśmy, że musimy zagrać lepiej. Dziś zaczęliśmy dobrze ale potem gra się nam posypała.

Po meczu wiedzieliście, że nie będziecie walczyć o medale. Było rozczarowanie?

- Tak, oczywiście. Ten turniej nie był dla nas łatwy. Byliśmy pod lekką presją i przyjechaliśmy tu bronić tytułu. W meczu z Polską straciliśmy ostatnią piłkę i przegraliśmy. W ostatnim spotkaniu z Niemcami sytuacja była nieco inna. Ale taki jest sport, czasem wygrywasz a czasem przegrywasz. Staraliśmy się wygrywać w każdym meczu tego turnieju, ale to było trudne dla nas i, jak się okazało, niewykonalne.

Niektórzy mówią, że Wasze zwycięstwo dwa lata temu było przypadkowe ...

- Kiedy wygrywasz osiem spotkań pod rząd, nie można powiedzieć, że cały czas masz szczęście w grze. Ludzie mówili też, że wygraliśmy w finale z Rosją 3:2 z powodu wielu pomyłek sędziowskich. Jednak my po prostu byliśmy wtedy dużo lepsi od rosyjskich siatkarzy. W tym momencie, nawet gdy nie jesteśmy w dobrej formie, i tak jesteśmy jednym z najlepszych zespołów w Europie. Zwykle nie przegrywamy spotkań z powodu jednego seta, jednej piłki. W tym turnieju nie jesteśmy jednak w najlepszej kondycji. W meczu z Polską, która jest jednym z faworytów, mieliśmy w górze piłkę meczową. Gdybyśmy wygrali to spotkanie, to sytuacja byłaby teraz zupełnie inna. Zawsze jest tak, że kiedy wygrywasz ludzie mówią, że jesteś wspaniały. Kiedy jednak przegrywasz, to zmieniają zdanie

Podobnie jest w Polsce. Pojawiają się głosy, że srebrny medal z MŚ 2006 roku zdobyliśmy przez przypadek ...

- Nie wiem, dlaczego tak jest w Polsce. Macie tam jednak wielu wspaniałych zawodników, którzy grają na bardzo dobrym, wysokim poziomie. Może oni potrzebują jakiegoś zwycięstwa, wygranej by zdobyć większą pewność siebie. Jest to wielka drużyna. Znam wielu zawodników, bo przecież gram z nimi na co dzień w klubie. Dlatego mogę powiedzieć, że Polska jest silną drużyną. Oczywiście przed nią teraz trudna droga. Kiedy taki zespół znajdzie się w półfinale, gdzie będzie też Rosja czy Bułgaria, to wszystko jest możliwe, zarówno zwycięstwo jak i przegrana. Dlatego dwa lata temu my tak cieszyliśmy się z wygranej. Nie wiem, czy był to przypadek, ale było to coś wyjątkowego dla nas. Tym więcej, że w ostatnich latach tylko cztery drużyny zdobyły mistrzostwo Europy: Rosja, Włochy, Holandia i nasza drużyna. Kto wygra w tym roku, zobaczymy.

Więcej w serwisie Reprezentacja.net ?

Więcej o: