F1. Fisichella: Jestem w siódmym niebie

- Jestem w siódmym niebie. Dalej nie mogę uwierzyć, że marzenie mojego życia spełniło się - powiedział Giancarlo Fisichella, który do końca sezonu będzie jeździł w barwach Ferrari.

F1. Fisichella w Ferrari ?

- Wybraliśmy Fisichellę, ponieważ spodziewamy się, że wniesie wartościowy wkład w końcową część sezonu - wyjaśnił Stefano Domenicali, szef stajni z Maranello. - W trakcie swojej długiej kariery Giancarlo pokazał, że jest szybki i konkurencyjny. Jesteśmy dumni, że w domowym wyścigu pojedziemy z włoskim kierowcą. Chcemy podziękować Luce Badoerowi za to, że w tych trudnych okolicznościach zademonstrował zespołowego ducha. Szkoda tylko, że w ostatnich dwóch wyścigach nie udało mu się wykazać swojej rzeczywistej wartości. Musiał jednak stawić czoła warunkom, które dla każdego byłyby trudne - dodał.

Giancarlo Fisichella, który do końca sezonu będzie jeździł w barwach Ferrari, nie krył radości.

- Jestem w siódmym niebie. Dalej nie mogę uwierzyć, że marzenie mojego życia spełniło się. W zeszłym tygodniu przytrafiły mi się niewiarygodne rzeczy. Najpierw pole position, później drugie miejsce w Spa. Teraz jeszcze ten telefon z Ferrari - powiedział Fisichella.

Szkoda, że Kubica nie pojedzie Ferrari. To byłaby piękna historia Sprawdź się na torze F1 - zagraj >