F1. Giancarlo Fisichella w Ferrari

Ferrari zdecydowało, że Luca Badoer, który słabo spisywał się w ostatnich wyścigach zostanie zastąpiony do końca sezonu przez Giancarlo Fisichellę z Force India.

Fisichella, zdobywca pole position a potem drugiego miejsca w Grand Prix Belgii dla hinduskiego zespołu Force India, pojedzie w Ferrari w ostatnich pięciu wyścigach sezonu.

Negocjacje menedżerów obydwu kierowców z szefami legendarnej włoskiej stajni trwały od kilku dni. Ferrari desperacko szukało zastępcy Luki Badoera. Włoch - wieloletni kierowca testowy po 10-letniej przerwie od ścigania się w F1 - całkowicie nieudanie zmienił za kierownicą rannego w wypadku Felipe Massę. W obydwu wyścigach, w których pełnił rolę zmiennika Brazylijczyka, przyjeżdżał na metę jako ostatni.

Według nieoficjalnych informacji, w zamian za zwolnienie Kubicy z obowiązującego do końca roku kontraktu z BMW Sauber, Ferrari oferowało zespołowi Polaka dostawę silników w przyszłym sezonie, z którego bawarski koncern się wycofał.

Samemu Kubicy - według doniesień włoskiej prasy - Włosi obiecywali angaż w 2010 lub 2011 roku.

Jednak okazało się, że Fisichellę łatwiej było uwolnić z kontraktu niż Polaka z objęć BMW Sauber. Hinduski zespół - po wstępnym krygowaniu się - zwolnił Fisichellę z umowy prawdopodobnie w zamian za umorzenie 4 mln dol długu za dostawę silników w ubiegłym sezonie. Szkoda, że Kubica nie pojedzie Ferrari już na Monzy. To byłaby piękna historia