Kontuzja Wasilewskiego. Saganowski: Wiem, co on czuje

- Po wypadku na motocyklu tez nie było pewne czy wrócę do piłki. Marcin jest silny psychicznie i wierzę że zagra jeszcze nie raz - mówił we Frankfurcie Marek Saganowski.

Najnowsze wiadomości ze zgrupowania kadry na Twitterze  ?

- Nie widziałem jeszcze nagrania tej sytuacji. Natomiast przypomina mi się to, przez co sam przeszedłem. Pierwszym moim pytaniem po przebudzeniu się za śpiączki było "kiedy wrócę na boisko?" - opowiadał Marek Saganowski na lotnisku we Frankfurcie, w drodze na zgrupowanie reprezentacji Polski.

- Wasyl jest twardy na boisku i poza nim. Musi być wytrwały, gdyż najgorsze chwile jeszcze przed nim. Ja miałem takie chwile po pięciu miesiącach rehabilitacji, gdy nie widać było poprawy. Zacząłem się zastanawiać, czy to w ogóle ma sens. Ale nie poddałem się, i Marcin też się nie podda. Wierze, że wróci - stwierdził napastnik Southampton.

Transfer? W każdej chwili

- Mam za sobą kolejne dwa telefony, i do zmiany klubu jestem gotowy nawet dziś - mówił Saganowski wciąż pozostający zawodnikiem trzecioligowego Southampton. Na kontynent trudno będzie mi wrócić, ale jest duża szansa że znajdę nowy klub w Championship. W Anglii wypożyczać piłkarzy można do końca stycznia - optymistycznie patrzy na kwestię transferu Saganowski. - Nie piszcie tylko o mnie, jako o piłkarzu trzecioligowym! Zagrałem na tym poziomie tylko parę razy - zaznaczył.

W kadrze jestem alternatywą

- Spotkanie z Grecją pokazało, na kogo stawia Beenhakker - uważa Saganowski. W ostatnim towarzyskim spotkaniu Holender wystawił w pierwszym składzie Roberta Lewandowskiego, w drugiej połowie na boisko wszedł Paweł Brożek, a Saganowski pojawił się na murawie dopiero pod koniec meczu.

- Ja jestem tylko alternatywą - twierdzi Saganowski. - Wejdę na boisko jak coś się zepsuje, żeby naprawić sytuację - dodaje.

O mundialu może zapomnieć

Marcin Wasilewski w tym tygodniu przejdzie dwie operacje nogi i na boisko wróci za 10-12 miesięcy - ogłosił Anderlecht. Do gry piłkarz wróci najwcześniej w lipcu, kiedy będzie już po mundialu w RPA ?

"Dostał to, o co się prosił"

- Anderlecht dostał to, o co się prosił. Może przekroczyliśmy trochę granicę, ale Anderlecht zrobił to samo - powiedział po kontuzji Marcina Wasilewskiego Steven Defour, kapitan Standardu. Trener drużyny też radził, żeby za bardzo się nie obwiniać ?

Specjalny raport o Marcinie Wasilewskim ?

Więcej o: