Engel w środę: Będzie komu kibicować, Engel w piątek: Zatrudnić dyrektora i dwóch, trzech doświadczonych trenerów

- Od lat mamy ten sam problem. Po sukcesie pozbywamy się najlepszych piłkarzy. Lech sprzedał do Rubina Kazań Rafała Murawskiego. Trudno gdybać, ale uważam, że z nim w środę gra pomocy Lecha wyglądałaby inaczej - mówi Jerzy Engel, były selekcjoner reprezentacji Polski.

Wpis na Jerzyengel.pl z 26 sierpnia 2009, godz. 23.27 (pisownia oryginalna)

...cypryjski Apoel Nicosia awansował do fazy grupowej Ligi Mistrzów. To szczególny powód do zadowolenia dla polskich zawodników. Wypada przypomnieć, że na jakość marki Apoelu Nicosia od wielu lat pracowali również polscy trenerzy i piłkarze. Jacek Gmoch zdobył Mistrzostwo Cypru a mnie udało się zdobyć z tym klubem przed trzema laty Puchar Cypru z grającymi w składzie zespołu Jarosławem Popielą i Andrzejem Krzyształowiczem. Znakomicie zapisał się również w tym klubie nasz piłkarz Wojciech Kowalczyk a obecnie świetnie sobie radzą Kamil Kosowski, Marcin Żewłakow i Adrian Sikora, którzy właśnie świętują największy sukces w historii tego klubu. Cypryjski futbol od wielu lat powoli, mozolnie buduje swoją rangę na międzynarodowej arenie. Pamiętam, kiedy mówiłem o mojej pracy z cypryjskimi zespołami i moje przewidywania że w niedalekiej przyszłości trudno nam będzie z nimi rywalizować większość moich przyjaciół przyjmowała to z pobłażliwym uśmiechem. Najważniejsze, że będzie komu kibicować w fazie grupowej bo i sympatycznemu zespołowi grającemu w żółto-niebieskich barwach i naszym zawodnikom, którzy mają swój wielki udział w tym sukcesie.

Po klęsce Lecha: 'tak naprawdę odpadł z Ligi Europejskiej już w styczniu' Michał Szadkowski: Dlaczego na swojej stronie internetowej nic pan nie napisał po odpadnięciu ostatniej polskiej drużyny z europejskich pucharów?

Jerzy Engel, były selekcjoner: Notka powstała, ale zachowałem ją dla siebie. Uznałem, że niektóre rzeczy nie nadają się do publikacji. Mam na myśli np. moją reakcję na nieuznanego gola dla Lecha. Uważam, że padł zupełnie prawidłowo.

Dlaczego w pucharach zagra mołdawski Sheriff Tiraspol, a zabraknie reprezentanta polskiej ekstraklasy?

- Od lat mamy ten sam problem. Po sukcesie pozbywamy się najlepszych piłkarzy. Lech sprzedał do Rubina Kazań Rafała Murawskiego. Trudno gdybać, ale uważam, że z nim w środę gra pomocy Lecha wyglądałaby inaczej.

Co powinny zrobić polskie kluby, by za rok nie skończyć udziału w pucharach przed końcem wakacji?

- Po pierwsze, zatrudnić dyrektora sportowego, który zajmie się budową zespołu. Po drugie, dać wsparcie szkoleniowcom. Niektórzy po porażkach w europejskich pucharach przyznawali się do błędów. Dlatego powinni mieć wsparcie doświadczonych trenerów, którzy mogliby służyć im podpowiedzią. Niestety, działacze często tego nie rozumieją. Zamiast zatrudnić dwóch-trzech trenerów do pomocy, wolą zakontraktować 25. czy 26. piłkarza.

Czy dyrektor sportowy PZPN czuje się odpowiedzialny za klęskę polskich klubów w pucharach?

- Nie, bo do moich obowiązków należy zajmowanie się juniorskimi reprezentacjami Polski. Klub to nie moja działka. Zresztą uważam, że w niedługim czasie nasza sytuacja się polepszy. Na mistrzostwach świata nie było nas 16 lat, ale gdy w końcu awansowaliśmy, zaczęliśmy na wielkich imprezach grać regularnie. W Polsce powstają nowe stadiony, kluby mają coraz większe budżety, za kilka lat będą się lepiej spisywać w pucharach.

 

Po przegranej Lecha. Bosacki: Myślę, że Rengifo dotknął bramkarza  ?