Kapitan Espanyolu Dani Jarque nie żyje

Jak poinformował Espanyol Barcelona, kapitan zespołu Dani Jarque zmarł podczas przedsezonowego tournee drużyny we Włoszech. Miał 26 lat.

Kapitanem Espanyolu został zaledwie miesiąc temu.

Jarque grał na środku obrony. Całą swoją karierę spędził w Espanyolu. Pomógł w zdobyciu Pucharu Króla w 2006 r. i dojściu do finału Pucharu UEFA w 2007 r. Dla pierwszej drużyny zdobył osiem bramek w 173 meczach.

Jeszcze w sobotę rano piłkarz normalnie trenował. Wieczorem został znaleziony nieprzytomny w swoim pokoju hotelowym i zawieziony do szpitala. Koledzy z zespołu zaniepokoili się, gdy nie zszedł na kolację.

Hiszpańskie i włoskie media twierdzą, że Jarque rozmawiał przez telefon z jednym z członków swojej rodziny lub - to najczęściej pojawiająca się wersja - ze swoją dziewczyną. Nagle zamilkł. Przerażony rozmówca poinformował wtedy klub, że coś się stało.

Prawdopodobnie był to atak serca.

- Piłkarz Espanyolu zmarł z powodu zaprzestania akcji serca - napisano w oświadczeniu klubu. - Doktor Cervera [klubowy lekarz] próbował Resuscytacji krążeniowo-oddechowej, użył defibrylatora, ale reanimacja się nie udała. W kilka minut nadjechały pierwsze karetki z Florencji. Również próbowano defibrylacji, ale po raz kolejny reanimacja się nie powiodła.

Służby medyczne przez godzinę bezskutecznie próbowały ratować zawodnika.

- Espanyol jest zrozpaczony i oddaje się do całkowitej dyspozycji rodziny naszego kapitana - dodano w piśmie.

- Uratowanie jego życia było po prostu niemożliwe - poinformowała Bolonia, z którą w niedzielę Hiszpanie mieli rozegrać sparing.

Mecz został odwołany. W planach było także spotkanie z Livorno, ale Espanyol zamierza w niedzielę wrócić do kraju.

28. sierpnia 2007 r. zmarł pomocnik Sevilli, Antonio Puerta. Trzy dni wcześniej stracił przytomność podczas meczu ligowego z Getafe.

Więcej o: