Nadal przyznaje się do błędów

- Grałem za dużo, nie umiałem przestać, dlatego moje kolana nie wytrzymały - mówi w wywiadzie dla hiszpańskiej telewizji Rafael Nadal, który 9 sierpnia w Montrealu ma zagrać po raz pierwszy od sensacyjnej porażki we French Open

Nadal zabrał głos po niemal dwóch miesiącach milczenia. Spędził je głównie na Majorce, gdzie pod okiem lekarzy i fizjoterapeutów leczył stany zapalne ścięgien w obu kolanach. Hiszpan w tym czasie stracił prowadzenie w rankingu ATP na rzecz Rogera Federera. Przyznał, że kontuzja to jego własna wina. - Kolana bolały mnie właściwie od początku sezonu na czerwonej mączce [czyli od kwietnia] - powiedział Nadal. Mimo bólu zagrał cztery wyczerpujące turnieje: w Monte Carlo, Barcelonie, Rzymie i Madrycie. Trzy pierwsze wygrał, a w ostatnim uległ Rogerowi Federerowi w finale. - Nie wiedziałem, kiedy przestać. Powinienem lepiej słuchać własnego organizmu. Występ w Madrycie był po prostu błędem - wyznał 23-letni Hiszpan, który przez uraz nie wystąpił m.in. w Wimbledonie, gdzie miał bronić tytułu.

Nadal zaczął już normalne treningi, ale podkreślił, że prawdziwym testem będzie wystąp w Montrealu. Na pytanie, czy wierzy w udany powrót, odparł, że wciąż ma mnóstwo wątpliwości. - Muszę zobaczyć, jak spiszą się moje kolana na pełnym obciążeniu w czasie meczu. To wciąż zagadka - stwierdził Nadal. Rozwiał też spekulacje, jakoby długa przerwa w startach wynikała z sytuacji rodzinnej - rodzice Hiszpana są od niedawna w separacji. - To nie miało znaczenia, chodziło wyłącznie o kolana. Moja rodzina zawsze mnie wspierała - podkreślił.

Hiszpan wróci na kort wcześniej od Rogera Federera. Szwajcarowi, który nie gra od Wimbledonu, urodziły się w poprzednim tygodniu bliźniaczki i przed US Open (31 sierpnia) wystąpi najwyżej w jednym turnieju.

Więcej o: