Tour de France - Feillu wygrał, Nocentini liderem, Armstrong przegrał z Contadorem

Sensacyjny etap Tour de France do Andory. Liderem Włoch Rinaldo Nocentini z grupy AG2R, bo zespołowi Astana nie udało się zlikwidować ucieczki. Wiceliderem, dzięki atakowi na ostatnich kilkuset metrach, jest Hiszpan Alberto Contador. Dwie sekundy za nim kolarska legenda - Amerykanin Lance Armstrong.

Zwycięzcą 7. etapu okazał się Francuz Brice Feillu z grupy Agritubel.

Wielokilometrowa ucieczka wydawała się niegroźna. Ale gdy dziewięcioosobowa grupa śmiałków zaczęła wjeżdżać pod ostatnią górę - 2248 m n.p.m Arcalis - zaczęło się groźnie dla Astany. Astana - mająca w najlepszej piątce wyścigu aż czterech przedstawicieli - liczyła na zdobycie żółtej koszulki lidera.

Gdyby Włoch dojechał z przewagą większą niż 3 min 13 s nad Armstrongiem, lub nawet nieco mniejszą nad Contadorem (gdyby ten na mecie był wystarczająco lepszy od Amerykanina) zostałby liderem!

Ale grupa Contadora i Armstronga nie miała z kim współpracować i była osamotniona w likwidowaniu ucieczki.

Na dwa kilometry przed metą jak z procy wyskoczył z peletonu Contador, zostawił za sobą kolegów z zespołu Armstronga i Andreasa Kloedena i zaczął na poważnie walczyć o żółtą koszulkę. Tylko, że ten atak przeprowadził o włos za późno.

Na mecie okazało się, że zabrakło mu sześciu sekund do Noncentiniego. Ale wyprzedził swojego największego rywala z grupy - Armstronga.

Teraz Contador wyprzedza w klasyfikacji generalnej siedmiokrotnego zwycięzcę Tour de France o dwie sekundy.

Kolejne dwa etapy odbędą się w Pirenejach, najważniejszy punkt niedzielnego wyścigu to sławna góra Tourmalet.

Zapis relacji na żywo

17.28 Nocentini jest nowym liderem wyścigu. Contador na drugim miejscu. Armstron spadł na trzecie.

17.25 Contador uciekł peletonowi i pokonał Armstronga.

17.22 Feillu jako pierwszy przejechał metę odcinka. Drugi Christophe Kern. W peletonie Contador odjeżdża Armstrongowi.

17.19 Peleton znacznie przyspieszył. Prowadzą go Armstron i Contador. 1,5 kilometra do mety. Feillu wciąż na prowadzeniu

17.15 - Feillu ma już 30 sekund przewagi nad goniącymi go zawodnikami. 2,5 kilometra do końca.

17.12 - 3,5 kilometra do mety. Feillu powiększa przewagę nad pozostałą piątką kolarzy.

17.08 - Lider wyścigu został już daleko z tyłu. Czołówce ucieka Brice Feillu

17.05 - Jeszcze tylko 6,5 kilometra. Cancellara coraz bardziej zmęczony.

17.00 - Do mety pozostało już tylko siedem kilometrów. Tempo wyścigu, które dyktuje Astana, zaczyna powoli wzrastać. Na czoło wysunął się Egoi Martinez.

16.50 - Zostało 11 kilometrów do mety. Cancellara wciąż się nie poddaje. Kolarze dojeżdżają do najbardziej stromego etapu odcinka.

16.38 - Co musi się stać, żeby Nocentini został liderem? Włoch ma 3 minuty 13 sekund straty do lidera Cancellary. Prowadząca grupa jest w tej chwili o 7:46 przed peletonem. Kolarz grupy AG2-R ma więc jeszcze kilka minut zapasu, ale ucieczka ewidentnie słabnie na podjeździe.

16.31 - Leipheimer już w peletonie.

16.28 - Wielka kraksa w peletonie. Na podjeździe przewrócili się m.in. Cavendish, Boonen i Leipheimer. Dwóch kolarzy Astany zostało, by dociągnąć Amerykanina do peletonu.

16.19 - Sprint dla Kerna - zarobił 6 punktów. 4 punkty dla Martineza, 2 dla Pineau.

16.10 - Peleton nie zabiera się do pogoni za ucieczką. To już kolejny taki przypadek w tegorocznym Tour de France. W środę Voeckler wygrał etap, choć ucieczkę (m.in. z Marcinem Sapą) rozpoczął już na pierwszych kilometrach. W czwartek bliski sukcesu był Millar, ale jego ostatecznie wchłonął peleton.

16.01 - Kolarze wjechali do Andory. Przywitał ich szpaler celników.

15.37 - Kolarze jadą pod Arcalis. Sukces ucieczki wydawał się niemożliwy, ale do mety coraz bliżej, a przewaga nawet wzrosła. Teraz wynosi 12 minut i 3 sekundy. Radosław Leniarski:

"Lavenu szef AG2R, gdzie jedzie Noncentini marzy o zwycięstwie etapowym i żółtej koszulce. Ale podjazd jest długi, walka zaraz się zacznie."

15.37 - Marcin Sapa na razie daje sobie radę. Mimo kłopotów wytrzymał pierwsze podjazdy.

15.31 - W peletonie rządzi Astana. Kilku kolarzy tej grupy na prowadzeniu.

15.28 - Do końca etapu już tylko nieco ponad 60 km, a uciekinierzy wciąż ma 11 minut i 30 sekund przewagi. Czy mogą sprawić niespodziankę? To wciąż wydaje się niemożliwe.

15.20 - Lider wyścigu Cancellara miał na podjeździe defekt roweru. W międzyczasie, Jak na Twitterze pisze Radosław Leniarski:

Cancellara zmienia rower i ... cholera... robi siku na oczach milionów telewidzów i moich!

15.08 - Jedyny Polak w wyścigu Marcin Sapa jedzie na końcu peletonu. Walczy o utrzymanie się w stawce. Polak już wcześniej zapowiadał, że spróbuje się jeszcze pokazać w Tour de France, ale najpierw musi przetrwać Pireneje. Na razie wychodzi to nienajlepiej, bo zawodnik grupy Lampre już na pierwszym podjeździe zaczął odstawać.

15.05 - Z Twittera Leniarskiego :

Astana w komplecie na czele peletonu 12 minut za uciekinierami. Jest jak mówił Szmyd w GW - najważniejsze to kontrolować, bo mają 4 w piątce

14.57 - Riblon jest dziś bezkonkurencyjny na premiach. Na Port del Comte znów wygrał i zarobił kolejne 4 punkty. 3 dla Kuschynskiego, 2 dla Martineza, 1 dla Kerna.

14.42 - Premia pierwszej kategorii i 15 punktów jednak dla Riblona (ALM). Francuz jest w tym momencie wirtualnym liderem klasyfikacji górskiej. Punkty zdobyli też: martinez i Kuschynski (po 11), Christoph Kern (9), Feillu (8), Pineau (7), Nocentini (6), Gutierrez (5)

14.40 - Górska premia i tłum kibiców tuż przed prowadzącą dziewiątką. Zaatakował Kuschynski.

14.30 - Do mety zostało już mniej niż 100 km, a przewaga ucieczki wciąż utrzymuje się na poziomie ok. 11 minut i 30 sekund. Gdyby tak zakończył się ten etap liderem zostałby Rinaldo Nocentini z grupt AG2R-La Mondiale. To jednak bardzo mało prawdopodobne.

14.21 - Relacja z Tour de France także na Twitterze Leniarskiego:

"Arm przed etapem mówił, że Cont jest bezsprzecznie lepszy w górach i że zapewne odjedzie na wspinaczce na Arcalis. On nic na to nie poradzi"

Lance Armstrong wygrywał Tour de France siedem razy i za każdym razem wychodził na prowadzenie po pierwszym górskim etapie. Dziś historia się powtórzy?

14.12 - Fragment z blogu Radosława Leniarskiego, dziennikarza Gazety Wyborczej i Sport.pl: "100 procent! Contador bierze koszul!" - usłyszałem od jednego z kolarzy, gdy zapytałem co się będzie dziać w Wielkiej Pętli. Koszul, czyli żółtą koszulkę lidera. Czyżby Armstrong się nie liczył?

14.07 - Pech Cadela Evansa. Jeden z faworytów wyścigu drugi raz (w ciągu dwóch dni) łapie gumę. Próbuje wrócić do peletonu, w czym pomaga mu czterech kolegów z grupy Silence-Lotto.

14.02 - Dziewiątka uciekających kolarzy dojechała do góry Col de Serra-Seca (1160 m). Następnie będą się wspinać na Port del Comte (1249 m).

13.49 - Peleton prowadzony przez kolarzy Astany mozolnie odrabia straty. Po 97 km to już 11 min. 45 sekund.

13.46 - Wyniki pierwszej lotnej premii: 1. Gutierrez 6 pkt., 2. Kuschynski 4 pkt., 3. Martinez 2 pkt.

13.34 - Riblon wygrywa kolejną górską premię i inkasuje 6 pkt. Na kolejnych miejscach: Aleksandr Kuschynski (3 pkt), Egoi Martinez (2 pkt) i Brice Feillu (1pkt)

13.19 - Kolarze pokonali już 92 km. Już na początku uformował się ucieczka, w której jechali m.in. Freire i Arieta. Szybko jednak zostali wchłonięci przez peleton. Dużo lepiej radzi sobie następna ucieczka. Na początku od peletonu odłączyło się trzech kolarzy. Później dojechało do nich sześciu kolejnych. Peleton traci do nich ponad 12 minut.

Za nami pierwsza premia górska czwartej kategorii. Wygrał Christophe Riblon (3 pkt), przed Egoi Martinezem (2 pkt) i Jose Ivanem Gutierrezem (1 pkt).

Wyniki, klasyfikacje Tour de France - sprawdzaj w serwisach Sport.pl ?