Finlandia - Polska, czyli w LŚ zaczyna się prawdziwa walka

W piątek i sobotę polscy siatkarze zagrają w Tampere z Finlandią. Rewanże w przyszłym tygodniu w Polsce. Obie drużyny walczą o awans do turnieju finałowego Ligi Światowej z drugiego miejsca w grupie. Relacja na żywo na Sport.pl od 17.30

Finowie sprawili w minionym weekend wielką sensację, zwyciężając 3:2 z niepokonaną dotychczas Brazylią. Zebrali jednak dotąd tyle samo punktów co Polacy (z faworytem wszystkie mecze wysoko przegrali), bo na inaugurację ulegli Wenezueli.

My dotąd Ligę Światową oglądaliśmy z zaciekawieniem (równie młodą drużynę wystawia tylko Kuba, ostatni mecz Polski kończyli 22-, 21-, 26-, 22-, 20-, 21- oraz 19-latek!), ale raczej bez szarpiących emocji. Brazylia okazała się za mocna, by nasi siatkarze stawili jej jakikolwiek opór, a Wenezuela za słaba, by opór musieli przełamywać. Finowie gwarantują trochę sportowych igrzysk pod wysokim napięciem. Włoski trener Mauro Berruto w kraju bez imponujących siatkarskich tradycji i z zawodników o przeciętnych warunkach fizycznych zbudował naprawdę niezłą drużynę, która najwyraźniej nie zamierza poprzestać na historycznym awansie do półfinału podczas mistrzostw Europy w 2007 roku. Brazylię u siebie raz pokonała, a na wyjeździe zdołała zmusić ją do tie-breaku, czyli - według nowych przepisów - urwała jej punkt.

Nasz selekcjoner Daniel Castellani wciąż w Lidze Światowej bez opamiętania manipuluje składem, nawet nie próbując lepić nowej drużyny. Woli sprawdzać pojedynczych graczy, dzięki czemu oglądamy pasjonującą rywalizację między Bartoszem Kurkiem a Zbigniewem Bartmanem o pozycję czwartego (obok Michała Winiarskiego, Sebastiana Świderskiego i Michała Bąkiewicza) przyjmującego w kadrze, a także Grzegorza Łomacza i Pawła Woickiego konkurujących o rolę zmiennika Pawła Zagumnego oraz Jakuba Jarosza i Marcela Gromadowskiego konkurujących o rolę zmiennika Mariusza Wlazłego. Moim zdaniem na razie ciut lepiej wypadają Kurek, Łomacz oraz Jarosz, choć z ocenami powinniśmy się wstrzymać przynajmniej do meczów z Finlandią, od których rozpocznie się prawdziwa walka o awans do turnieju finałowego.

Argentyńczyk nie rezygnuje ze swojej strategii. Nie wystawia siódemki dającej największą szansę na zwycięstwo w danym dniu, lecz sprawiedliwie rozdziela grę między wszystkich powołanych kadrowiczów. Teraz zgodnie z obietnicą nie zabrał do Finlandii Bąkiewicza. Kapitan drużyny, który należy do najbardziej doświadczonych zawodników zgłoszonych do LŚ i wystąpił dotąd we wszystkich meczach, dostał czas wolny na odpoczynek.

Castellani i siatkarze deklarują jednak, że bardzo im zależy na wynikach i będą się bić na całego o drugie miejsce w grupie. Prezes PZPS Mirosław Przedpełski zapowiedział bowiem, że bez ich dobrej gry nie będzie starał się o dziką kartę dającą awans do turnieju finałowego w Belgradzie (22-26 lipca), choć Włosi twierdzą, że powinien ją dostać wicelider z najlepszym dorobkiem punktowym.

Transmisja piątkowego meczu w Polsacie od 17.15.

Bez Skowrońskiej o mundial - czytaj tutaj ?

Więcej o: