Wimbledon. Andy Roddick: Przepraszam Pete, próbowałem go zatrzymać. Mam szczęście, że przeżyłem

- Sorry Pete, próbowałem go zatrzymać, zrobiłem wszystko co mogłem. I tak mam szczęście, że przeżyłem ten mecz- powiedział Andy Roddick, po przegranym finale z Rogerem Federerem. Dzięki temu zwycięstwu Szwajcar został rekordzistą pod względem triumfów w Wielkim Szlemie. Wcześniej najlepszy wynik należał do Pete'a Samprasa.

Federer: Szalony rok, szalony tenis, dzięki Pete ?

Roger Federer po pięciosetowym pojedynku wygrał w finale Wimbledonu z Andym Roddickiem 5:7, 7:6, 7:6, 3:6, 16:14. Mecz trwał ponad cztery godziny.

- Mam szczęście, że udało mi się przeżyć. Gratulacje, Roger. Jesteś prawdziwym mistrzem, który na to zasłużył. Sorry Pete, próbowałem go zatrzymać, zrobiłem wszystko co mogłem - powiedział Andy Roddick.

Roddick swoją wypowiedzią odniósł się do wyniku Pete'a Samprasa. Amerykanin w karierze wygrał 14 turniejów wielkoszlemowych. W niedzielę pobił go Federer. Wimbledon to dla niego 15 wielkoszlemowy tytuł.

Na trybunach kortu centralnego nie brakowało sław. Mecz na żywo obejrzeli dawni mistrzowie jak Pete Samprasa, Björn Borg, John McEnroe czy Rod Laver.

- To wielki zaszczyt dla mnie, grać przed takimi mistrzami, Pete, Bjorn, Rod...Mam nadzieję, że kiedyś moje nazwisko też będzie tyle znaczyć i zapisze się pomiędzy tymi, którzy ten turniej już wygrali - zakończył Roddick.

Federer wygrywa z Roddickiem po wielkim finale  ?