Zwycięstwo USA nad Hiszpanią "Cudem na trawie"

Amerykańskie media są zachwycone zwycięstwem narodowej reprezentacji w meczu z Hiszpanią. "New York Times" nazwał nawet to wydarzenie "Cudem na trawie", drugim największym wydarzeniem w historii amerykańskich sportów zespołowych po "Cudzie na lodzie" z 1980 r.

Koniec świata? Amerykanie rozbili Hiszpanię ?

- Zapierające dech w piersiach zwycięstwo 2:0 nad najlepszą drużyną świata, Hiszpanią, to prawdopodobnie największe zwycięstwo męskiej reprezentacji piłki nożnej - pisze "NY Times". - A gdy się nad tym zastanowić, to drugi taki wyczyn amerykańskiej ekipy po "Cudzie na lodzie" z 1980 r., kiedy hokejowa drużyna pokonała Związek Radziecki na igrzyskach - dodaje.

Gazeta zwraca uwagę, że właściwie każdy z Hiszpanów gra w lepszej ekipie niż ich półfinałowi rywale w Pucharze Konfederacji, a żadne zwycięstwo nie smakuje tak dobrze, jak triumf nieoczekiwany.

- To było zupełnie niespodziewane, zwłaszcza po długim okresie nierównej gry. Hiszpanie grają w najbogatszych ligach Europy, w Barcelonie czy Liverpoolu. Amerykanie grają głównie w MLS lub pełnią rolę rezerwowych na ławkach europejskich. Właśnie to uczyniło ten spektakl tak emocjonującym - czytamy.

Przypomniane zostaje także zwycięstwo USA nad Anglią w MŚ 1950 oraz rewelacyjny występ w MŚ 2002, kiedy w 1/8 finału Amerykanie wyeliminowali Meksyk i po błędach sędziego niesprawiedliwie odpadli w ćwierćfinale z Niemcami.

"NY Times" zwraca jednak uwagę, że zwycięstwo nad Hiszpanią nie oznacza jeszcze awansu do pierwszej ligi światowego futbolu. - Nie, dopóki nie wychowamy swojego Puyola, swojego Maradony - pisze. Już teraz cieszy się jednak na losowanie grup kolejnych mistrzostw świata, bo za rok USA zamierza wrócić do RPA i znów nieźle namieszać.

Swój pierwszy międzynarodowy mecz piłki nożnej reprezentacja Stanów Zjednoczonych rozegrała w 1916 r. ze Szwecją w Sztokholmie. Zakończył się on zwycięstwem Amerykanów 3:2. Dopiero w najbliższą niedzielę jednak USA wystąpi w swoim pierwszym finale oficjalnego turnieju FIFA. Zagra tam ze zwycięzcą czwartkowego półfinału Brazylia - RPA.

Cud na lodzie

Tak nazywany jest mecz rundy medalowej Igrzysk Olimpijskich w Lake Placid (1980 r.). Skazywana na pożarcie reprezentacja USA zaszokowała świat pokonując 4:3 potężną drużynę Związku Radzieckiego z którą Amerykanie przegrali w meczu towarzyskim przed turniejem olimpijskim 3:10. USA zdobyło potem złoty medal po zwycięstwie nad Finlandią, ZSRR zgarnęło srebro pokonując Szwecję. Amerykańska ekipa złożona z amatorów stawała wtedy przeciw wspieranym przez rząd profesjonalistom z ZSRR.

Stacja ABC nie zdecydowała się nawet na transmisję na żywo, spodziewając się pogromu.

Magazyn "Sports Illustrated" uznał mecz USA-ZSRR za "największy moment" w historii sportu. Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie nazwała spotkanie niedawno najwspanialszym momentem w historii hokeja.

Bramki z meczu zobaczysz na Zczuba.tv >

Więcej o: