Nieskuteczni. Jak to juniorzy!

PIŁKA NOŻNA. Pogoń zremisowała na własnym boisku z Hutnikiem Kraków (1:1) i oddaliła się od turnieju finałowego mistrzostw Polski juniorów.

Szczecinianie są wśród 16 najlepszych zespołów w kraju. W sobotę rozpoczęli walkę o ścisły finał (wystąpią tylko 4 kluby). Rok temu Pogoń znalazła się w tym elitarnym gronie i po trzech remisach wywalczyła brązowy medal. Była szansa na więcej, przynajmniej wicemistrzostwo, ale i tak młodzi portowcy mieli powody do satysfakcji. Finisz sezonu 2008/09 zapowiada się mniej obiecująco. Pierwszy mecz barażowy z Hutnikiem zakończył się wynikiem 1:1 i przed rewanżem faworytem jest ekipa rywali.

"Chłopaki z Huty" (tak mówią o sobie zawodnicy Hutnika) mieli w sobotę przy Twardowskiego sporo szczęścia, bo szybko zdobyli bramkę i skutecznie rozbijali ataki Pogoni. Drużyna Piotra Rabe miała przewagę, w 31. min doprowadziła do remisu, a w drugiej połowie wypracowała kilka znakomitych sytuacji, lecz Mikołaj Lebedyński i Bartosz Flis nie potrafili umieścić piłki w siatce.

- Szczeciński zespół jest znaczenie lepszy w ofensywie niż w defensywie, miał sporo strzeleckich okazji, ale my też mogliśmy trafić na 2:0 i wtedy pewnie wywieźlibyśmy zwycięstwo - ocenił Robert Czopek, trener Hutnika. - Remis to niezły wynik, jednak do rewanżu przystąpimy tak samo skoncentrowani, zmotywowani. Nie czujemy się faworytem, nie kalkulujemy, zawsze gramy o pełną pulę. Czego spodziewam się po Pogoni? Nie zagrają ostrożnie, na 1:0, będą śmielej atakować.

Pogoniarze muszą na wyjeździe (środa) wygrać lub zremisować np. 2:2, by awansować do kolejnej rundy MP. Oceniając ich dyspozycję fizyczną i umiejętności piłkarskie, szanse można określić na 40-50 proc. Kiepska skuteczność każe te szacunki podzielić przez dwa.

- Z gry należało nam się zwycięstwo, ale 1:1 nie zamyka drogi do awansu. Wyciągniemy wnioski i do Krakowa nie pojedziemy ze spuszczonymi głowami - zapowiada Rabe.

- W młodzieżowej piłce trudno przewidzieć scenariusz boiskowych wydarzeń, zdarzają się proste błędy, przypadkowe gole, gorsze momenty. Nasz bramkarz najpierw zawalił, a później kilka razy znakomicie interweniował. Napastnicy grali dobrze, ale nieskutecznie. Jak to juniorzy! W rewanżu wszystko możliwe - przekonuje Dariusz Adamczuk, odpowiadający za młodzież w Pogoni.

Pogoń Szczecin - Hutnik Kraków 1:1 (1:1)

Bramki . Pogoń: Marcin Juszczak (31.); Hutnik: Łukasz Cichy (5.).

Pogoń : Malanowski - Pawlaczek, Pietrzak, Wojtalak, Gluza, Paszkowski, Żurakowski, Kurant, Momot, Wojtalak, Lebedyński, Juszczak. Zmiennicy: Jurczak, Flis, Roszak, Frąkowski, Bącler.