Dlaczego Radwańska idzie na trening pieszo?

Bo ma blisko. Rodzina Radwańskich, tak jak w zeszłym roku, wynajęła dom niedaleko kortów w Wimbledonie. Robi tak większość tenisistów. - Wimbledon to najlepiej zorganizowany turniej na świecie, nigdzie indziej nie dojdziesz na korty piechotą - mówi Sport.pl Agnieszka Radwańska.

Atak polskiej diaspory na świat kobiecego tenisa ?

Najlepsza polska tenisistka (WTA 11) zawsze podkreślała, że Wimbledon to jej ulubiony turniej. Pierwszy powód jest oczywisty - trawa to nawierzchnia, na której zawsze grała najlepiej. Dlaczego jeszcze lubi grać w Londynie?

- Bo to najlepiej zorganizowany turniej na świecie. W mojej ocenie turniejów decyduje zawsze to, czy jako zawodowa tenisistka mam wszystko pod ręką i na czas. Na Wimbledonie tak jest. Zawsze są korty do treningu, nie ma tłoku, nie trzeba się przepychać, na nic czekać. Nie muszę nawet jeździć samochodem, bo można wynająć na dwa tygodnie dom obok kortów. Na trening mam nawet nie 200, ale 100 metrów. Chodzę na piechotę. Takich warunków nie ma nigdzie - mówi Sport.pl Radwańska.

Rusza Wimbledon. Radwańskiej nie wypada odpaść przed ćwierćfinałem Wynajmowanie domów do spore udogodnienie, bo z Wimbledonu do hoteli w centrum miasta jest co najmniej kilkanaście kilometrów. Robi tak większość tenisistów z czołówki, z Rogerem Federerem i siostrami Williams na czele. - W okolicy na czas turnieju kwitnie biznes polegający na tym, że ludzie z okolicznych domów wynajmują je zawodnikom i trenerom. W tym czasie wyjeżdżają na wakacje, a my mamy do swojej dyspozycji dom z pięcioma sypialniami 100 metrów od wejścia na korty - opowiada Victor Archutowski, menedżer Radwańskich, który już w zeszłym roku znalazł dom do wynajęcia. Wówczas Radwańscy mieszkali jednak nieco dalej od kortów - ok. 600-800 m od najbliższego wejścia. Dom był jednak historyczny, bo mieszkała w nim kiedyś słynna Martina Navratilova.

Wynajęcie domu na dwa tygodnie kosztuje od kilkuset funtów nawet do kilkunastu tys. funtów - w zależności od standardu. W wielu przypadkach, szczególnie, gdy w domu mieszka grupa osób, jest to bardziej opłacalne, niż wynajmowanie pokojów w hotelu.

Więcej o wimbledońskim turnieju - na blogu Jakuba Ciastonia ?