New York Times: Atak polskiej diaspory na świat kobiecego tenisa

Do najważniejszych języków światowego tenisa - angielskiego, hiszpańskiego i francuskiego dołączyły w ostatnich latach także chiński i rosyjski. Ale jeszcze jeden zaczyna się coraz częściej na światowych turniejach: polski - pisze ?New York Times? o sukcesach tenisistek polskich bądź polskiego pochodzenia.

Radwańska z Sanchez w Wimbledonie ?

Na 11. miejscu światowego rankingu sklasyfikowana jest Agnieszka Radwańska. Młodsza z sióstr, Urszula, jest 60 miejsc niżej. W pierwszej pięćdziesiątce znajdują się jeszcze trzy tenisistki pochodzące z naszego kraju - Dunka Caroline Wozniacki, Kanadyjka Aleksandra Wozniak i Sabine Lisicki z Niemiec. Wszystkie mówią po polsku.

- Dobrze jest nie musieć mówić cały czas po angielsku na turniejach - mówi Agnieszka Radwańska. - Kiedy masz szansę używać swojego ojczystego języka, czujesz się bardziej komfortowo. Rusza Wimbledon. Radwańskiej nie wypada odpaść przed ćwierćfinałem

Ojciec Caroline Wozniacki był zawodowym piłkarzem, który występował w Polsce i Danii. Jej matka grała w siatkarskiej reprezentacji Polski. Futbolistą był również ojciec Aleksandry Wozniak, który w 1983 roku wyemigrował do Montrealu, gdzie urodziła się tenisistka.

Poza granicami kraju, w Niemczech, na świat przyszła Lisicki, posiadająca jeden z najpotężniejszych serwisów światowego tenisa. Reprezentująca barwy naszych zachodnich sąsiadów zawodniczka w kwietniu wygrała swój pierwszy turniej w Charleston. Obecnie sklasyfikowana jest na 43. miejscu światowego rankingu.

Niewiele brakowało także by grono polskich tenisowych emigrantek zasiliły także siostry Radwańskie. W Niemczech urodziła się Urszula, tam też w wieku czterech lat treningi zaczęła Agnieszka. - Kiedy miała sześć lub siedem lat, nasz ojciec zdecydował, że powinnyśmy chodzić z Urszulą do polskich szkół, wróciłyśmy zatem do Polski. Myślę, że to była dobra decyzja dla naszej rodziny - mówi tenisistka.

Więcej o tenisie w Sport.pl - czytaj tutaj ?