Lech płaci, ale nie wszystko

Trenerzy i piłkarze Lecha Poznań twierdzą, że klub zalega z częścią wypłat. - Bzdura. Nie mamy żadnych zaległości - zapewnia wiceprezes Arkadiusz Kasprzak.

O zaległościach w wypłatach powiedziało nam niezależnie od siebie trzech członków trzeciego zespołu ostatniego sezonu ekstraklasy. Premie za zwycięstwa wypłacono im w poprzednim tygodniu, Klub wciąż zalega z tzw. wyjściówkami za mecze, premiami za trzecie miejsce w lidze i zdobycie Pucharu Polski. Trenerzy od trzech miesięcy nie widzieli nawet pensji. Wszyscy rozmówcy nie chcą tego jednak powiedzieć pod nazwiskiem.

O kłopotach Lecha mówiło się już wczesną wiosną. - Gdy graliśmy z Lechem, jego piłkarze skarżyli się, że nie dostali jeszcze premii za przejście Feyenoordu Rotterdam i grudniowy awans do 1/16 finału Pucharu UEFA - opowiada jeden z ligowych trenerów.

- Bzdura. Nie mamy w stosunku do piłkarzy żadnych zaległości - zapewnia wiceprezes Lecha Arkadiusz Kasprzak.

Gdy powtórzyliśmy jego słowa naszym informatorom, tylko się zaśmiali. Zadzwoniliśmy do Krzysztofa Markowicza z "Wiary Lecha" bo kibice mają w poznańskim klubie wiele do powiedzenia. - To dla mnie zupełnie nowy temat. Jestem na urlopie - powiedział nam "Litar".

Po kilku minutach skontaktował się z nami prominentny działacz Lecha: - Słyszałem, że piszecie tekst o kłopotach finansowych. Jeśli były opóźnienia w premiach, to już ich nie ma. Sprawa jest "dęta" przez kilku piłkarzy, którzy chcieliby odejść. Zadzwońcie do kompetentnych ludzi w klubie.

- Piłkarze dostają pensje zawsze w terminie - dodaje Karol Klimczak, członek zarządu Lecha. - Nie przypominam sobie, byśmy spóźnili się z płatnością nawet o 24 godziny. Premie za rundę wiosenną piłkarze dostali tydzień temu. Za rundę jesienną rozliczyliśmy się w grudniu i styczniu. Jeśli chcecie, doprowadzę do konfrontacji z piłkarzami i powiedzą wam to samo - mówi dyrektor sportowy Marek Pogorzelczyk, kierownik Amiki Wronki, gdy klubem trząsł Ryszard F. ps. "Fryzjer".

Gdy zamykało się wydanie "Gazety Wyborczej", w której miał się ukazać ten tekst, dwóch naszych informatorów jeszcze raz poprosiło, aby za żadne skarby nie ujawniać ich nazwisk.

Rogera chcą, ale poza Europą - czytaj tutaj ?

Więcej o: