Brutalny faul, poszkodowani kibice i lasery na meczu ligi chińskiej

Skandalem zakończył się prestiżowy mecz w lidze chińskiej pomiędzy Tianjin Teda, a Beijing Guoan. Piłkarz tej pierwszej drużyny Tan Wangsong brutalnie zaatakował bramkarza rywali, a rzucane z trybun pociski raniły kibiców. W dodatku Tianjin oskarża fanów Guoan o oślepianie piłkarzy laserem. Mecz wygrali Guoan 1:0.

Już poprzedni mecz obu drużyn zakończył się masową bójką, co zmusiło telewizję do przerwania transmisji. Teraz Tan brutalnym faulem znów naraził się na gniew Chińskiej Federacji Piłki Nożnej (CFA). Komisja Dyscyplinarna zbierze się we wtorek.

- Zwrócimy się do CFA - zapowiedział prezydent klubu Luo Ning. - Federacja powinna zastosować surową karę. To był złośliwy atak, ten piłkarz nie zamierza się poprawić. W ubiegłym roku przez niego wywiązała się bijatyka. Został również wyrzucony z boiska podczas igrzysk - grzmiał prezydent klubu z Pekinu Luo Ning. Podczas meczu z Belgią Wangsong kopnął piłkarza rywali w krocze, za co dostał czerwoną kartkę.

W meczu z Guoan wyleciał z boiska w doliczonym czasie gry za brutalny atak na kolano bramkarza rywali, kiedy ten miał już piłkę w rękach.

Automatyczna dyskwalifikacja prawdopodobnie nie będzie jedyną karą dla piłkarza, ponieważ chińska federacja bardzo ostro walczy z brutalną grą zawodników.

Zespół Tianjin zapewnił jednak, że Tan Wangsong nie miał żadnych wrogich intencji. Co więcej, klub zamierza złożyć apelację przeciw decyzji sędziego i przeciw problemom z bezpieczeństwem na stadionie w Pekinie, gdzie w lipcu towarzyskie mecze zagrają Tottenham Hotspur, West Ham United i Hull.

- Część kibiców Pekinu oślepiało laserem naszych piłkarzy - mówił Mu Jianxin, asystent trenera Tianjin. - CFA musi zwrócić uwagę na tę straszą sytuację.

Po 11 kolejkach ligi chińskiej liderem jest drużyna z Pekinu, która lepszą różnicą bramek wyprzedza Shandong Luneng.

Więcej o piłce nożnej - w serwisach Sport.pl ?