Podolski: Niech Leo poleci do Boenischa

PRZEGLĄD PRASY. - Trzeba wykazać maksimum dobrej woli. Nie tylko dzwonić. Niech Leo Beenhakker poleci do Bremy i osobiście porozmawia z Sebastianem Boenischem. To na pewno będzie pozytywnie odebrane. Tego brakowało w moim przypadku - mówi w wywiadzie dla "Dziennika" Lukas Podolski.

Reprezentant Niemiec chwali Boenischa, który urodził się na Śląsku. - Sebastian to piłkarz, który mógłby być wzmocnieniem reprezentacji Polski. Jest bardzo dobry i jeszcze nie grał w pierwszej reprezentacji, więc decyzja o wyborze kraju przed nim.

Podolski mimo, iż wybrał Niemcy to nie żałuje swojej decyzji. - To przecież Niemcy nauczyli mnie grać w piłkę. A, że trenerzy i działacze polskiej federacji nie byli mną zainteresowani, więc czego mam żałować? Powiedziałem sobie, że trudno. I gram dla Niemiec.

Zapytany o swój transfer do FC Koeln, Podolski odpowiada, że nie jest to dla niego krok w tył. - Dla mnie najważniejsze to występować regularnie w pierwszym składzie i strzelać gole, pchnąć Koeln do przodu, żeby klub w końcu zrobił postęp. W tej chwili te sprawy są dla mnie ważniejsze, niż puchary, w których się już nagrałem w Bayernie - wyznaje piłkarz.

Były gracz Bayernu dodaje także, że nie spieszy mu się z wyjazdem za granicę, gdyż w tej chwili lepszym wyjściem dla niego była gra w Kolonii. - Odkładam tę decyzję na później. Na pewno jeszcze gdzieś pojadę - kończy Podolski.

Trener FC Koeln zbuduje skład wokół Podolskiego - czytaj tutaj ?