Los Angeles Times: Już po Orlando

- Nigdy w historii nie zdarzyło się, żeby w finale NBA ktoś odrobił stratę z 1:3. W dodatku od kiedy w składzie pojawił się Pau Gasol, Lakers nigdy nie przegrali trzech spotkań z rzędu - czytamy w Los Angeles Times po kolejnym finałowym spotkaniu NBA, w którym Lakersi pokonali Orlando 99:91.

Zobacz jak Lakers ograli Orlando ?

Los Angeles Lakers wygrali 99:91 z Orlando Magic i prowadzą już 3:1 w finałowej konfrontacji. Czy oznacza to, że losy rywalizacji są już przesądzone?

Dziennikarze Los Angeles Times przytaczają kilka faktów, które mają potwierdzić tę tezę.

- Żadna drużyna w historii NBA nie potrafiła wygrać finału, przegrywając w nim 1:3 - pisze Los Angeles Times.

Marcin Gortat zagrał pięć minut. Zaliczył dwa efektowne wsady, ale nie był w stanie zatrzymać Pau Gasola. To właśnie Hiszpan, zdaniem amerykańskiej gazety, jest kolejnym czynnikiem, który ma przesądzić o zwycięstwie Lakers.

- Odkąd w Los Angeles pojawił się Pau Gasol (luty 2008), Lakers nigdy nie przegrali trzech spotkań z rzędu - dodaje LA Times.

Orlando w czwartym meczu znów było blisko wygranej. 11 sekund przed końcem prowadzili 87:84, a Dwight Howard miał dwa rzuty wolne. Spudłował jednak oba. Już w niedzielę LA Lakers mogą zostać mistrzami NBA.

Widziałem w szatni zrezygnowanych Magic. Lakersi mają już tytuł! Magic przegrali, ale swoje pięć minut miał Marcin Gortat >

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.