Portowcy grają o awans

Piłkarski piątek: Pogoń Szczecin gra dziś z Unią Janikowo (godz. 17.30) o zwycięstwo i awans do I ligi

To najważniejsze wydarzenie piątku i ostatniej kolejki tego sezonu. Kotwica żegna trenera Tomasza Arteniuka, Chemik (Marek Czerniawski też odchodzi) jedzie do Legnicy na pożegnanie z II ligą. Na boiska wybiegną też pierwszoligowcy, a Flota podejmie mocnego przeciwnika.

Lubinianie są do ogrania!

Sytuacja Floty Świnoujście mocno skomplikowała się w ostatniej kolejce. Wyspiarze przegrali w Kielcach i spadli na 7. pozycję w I lidze. Wyprzedził ich Górnik Łęczna, który zainkasował trzy punkty walkowerem za nierozegrany mecz z Odrą w Opolu (zawieszona licencja tego zespołu). Oczywiście podopiecznym Petra Nemca nic wielkiego nie grozi, utrzymanie od wielu tygodni mają zagwarantowane, ale piłkarze zasłużyli na premie za bardzo udany debiutancki sezon na zapleczu ekstraklasy. Tyle, że byli dogadani z zarządem, że finansowy bonus otrzymają, gdy zakończą rozgrywki w pierwszej szóstce.

Szans nie stracili, ale dziś muszą wygrać z Zagłębiem Lubin i liczyć na potknięcie Górnika w meczu z Wartą Poznań w Łęcznej. Trudno liczyć na te drugie rozstrzygnięcie. Możliwe jednak, że Flota zagra dziś na maksimum swoich możliwości i pokaże, że na premie zasłużyła. "Miedziowi" są do ogrania, co udowodnił np. jesienny mecz obu ekip w Polkowicach. Piotr Dziuba zapewnił wygraną 1:0, co było dużą niespodzianką. Lubinianie grają już tylko o prestiż, bo pod wodzą Oresta Lenczyka dwa tygodnie temu świętowali powrót do elity.

Mecz rozpocznie się o godz. 17.30 na boisku przy ul. Matejki.

I liga, I liga MKS!

Taki okrzyk będzie można usłyszeć na Twardowskiego długo przed pierwszym gwizdkiem arbitra. Szczecińscy fani rozpoczęli fetowanie już po zwycięskim meczu w Zielonej Górze. Wbiegli na płytę boiska, śpiewali pod szatnią, prosili piłkarzy o koszulki. Dziś wieczorem będzie podobnie. Zapowiada się rekordowa frekwencja i super oprawa na trybunach (grupa "Młode Wilki" szykuje program pod hasłem "Awans Pogoni i kibicowskie życie w nowym sezonie"). Piłkarze mają jedno zadanie - dostroić się do atmosfery święta i nie przegrać! W spotkaniu z Unią Janikowo są faworytem, choć rywale zapowiadają ambitną walkę przynajmniej o remis, by opuścić 10. lokatę, teoretycznie zagrożoną barażami.

- To nie będzie łatwy mecz, ale zrobimy wszystko, bo przed własną publicznością zaprezentować się z jak najlepszej strony i postawić kropkę nad "i". Awans jest bardzo blisko, lecz skoncentrowanym trzeba być do końca. Nie możemy zepsuć tego, na co pracowaliśmy dwa lata. Szczecin wraca do rozgrywek ogólnopolskich, choć startowaliśmy z IV ligi - mówi z dumą Tomasz Parzy.

Słowa kapitana portowców potwierdzają bojowe nastroje w szatni. Wszyscy palą się do gry, nikt nie musi pauzować za kartki. Wyjściowy skład prawdopodobnie będzie taki, jak w Zielonej Górze. Do meczowej osiemnastki wraca Ferdinand Chifon, na grę liczą również dwaj młodzieżowcy-zmiennicy, Tomek Rydzak i Daniel Wólkiewicz. "Rydzu" zapowiada rozdawanie koszulek kibicom, "Wólka" marzy o strzeleniu bramki. Tak jak jesienią w Janikowie.

Stroje piłkarzy polecą w trybuny po meczu. Wcześniej będzie można zdobyć bawełniane t-shirty Pogoni wystrzeliwane przez szczudlarzy i zawodników. Klub zapowiada też atrakcje dla najmłodszych - słodycze, malowanie twarzy, zabawę na dmuchanych zamkach. Nagrodzeni zostaną również uczestnicy akcji "granatowo-bordowa krew kibica". Początek spotkania 17.30, bramy stadionu otwarte od 15.30. Sprzedaż biletów - od godz. 9 (kasa na parterze budynku klubowego)

Koniec "epoki Arteniuka" w Kotwicy

Drużyna z Kołobrzegu, rewelacja rundy jesiennej, lider po pierwszej wiosennej kolejce, kończy sezon w nie najlepszych nastrojach, choć na wysokim miejscu (4-5 zależnie od wyniku w Toruniu). Ekipę "Kotwy" opuszcza trener Tomasz Arteniuk i najprawdopodobniej duża grupa piłkarzy. Powodem są problemy organizacyjno-finansowe klubu i niejasna przyszłość.

- Nie zamierzam się cofać, znów zaczynać od zera! Chciałem grać z Kotwicą o wysokie cele, ale to będzie niemożliwe. Zapaść finansowa to jeden aspekt, a drugi - prawdopodobne wycofanie zespołu do III lub IV ligi w związku z budową nowego stadionu - wyjaśnia Arteniuk. - Odchodzę, ale sentyment do miasta i ludzi pozostał! Szkoda opuszczać miejsce, do którego człowiek się przywiązał i w którym udało się coś stworzyć. Jesienią 2006 r. obejmowałem ostatni zespół tabeli, z 14 punktami po 16 kolejkach. Zastałem klub z siedmioma piłkami i kamizelkami drogowymi jako znaczniki. Słyszałem od wielu osób, że w Kołobrzegu są specyficzne klimaty, zawodnicy przychodzą na trening spóźnieni, prosto z plaży, w japonkach i lekkim udarem słonecznym. Udało się zmienić te przyzwyczajenia, stworzyć nową jakoś. Kotwica już nie jest amatorską, anonimową ekipą, za mojej kadencji zawsze była w pierwszej piątce, włączyła się do walki o awans - stwierdza z dumą szkoleniowiec.

W nowym sezonie Arteniuk będzie pracował prawdopodobnie w którymś z pierwszoligowych klubów. Otrzymał kilka ofert, decyzja zapadnie w przyszłym tygodniu. Powrotu do Kotwicy nie wyklucza

Chemik gra do końca

Policzanie, zajmujący przedostatnią lokatę w tabeli (28 pkt.) zmierzą się na wyjeździe z Miedzią Legnica, która jeszcze nie może być pewna udziału w barażach (14. miejsce, 36 pkt.). Dla gospodarzy będzie to mecz o życie, dla Chemika - o honorowe zakończenie rozgrywek.

- Gramy do końca, o korzystny wynik. Na pewno się nie położymy. Miejsce, które zajmiemy na finiszu jest ważne, bo mamy sygnały, że jakieś kluby mogą się wycofać z ligi. Szkoda punktów straconych wiosną, w kilku spotkaniach, np. z Lechią, Zawiszą, Polonią Słubice, byliśmy lepsi, mieliśmy sytuacje, a tylko remisowaliśmy lub przegrywaliśmy - przypomina Marek Czerniawski.

Trener, który mimo problemów finansowych i kadrowych potrafił poukładać i zmotywować młodą policką drużynę, prawdopodobnie opuści klub.

- To właściwie jest przesądzone, ale po ostatnim meczu na pewno odbędą się rozmowy szefostwa klubu ze mną i z zawodnikami. Na razie nic nie wskazuje na to, by trudna sytuacja finansowa miała się poprawić. Życie weryfikuje nasze sportowe ambicje, jednak nie żałuję czasu spędzonego w Policach, zżyłem się z zawodnikami, czegoś ich nauczyłem. Indywidualnie, i jako drużyna, dojrzeli, zebrali doświadczenia. Gdyby teraz, po dobrym meczu ze Słubicami, rozpoczęli sezon, mieliby duże szanse na utrzymanie - przekonuje Czerniawski.

Błękitni zagrają w barażu

Dobiegł końca sezon trzecioligowców. Jedyną niewiadomą było, kto zagra w barażu o II ligę. Błękitni Stargard pokonali u siebie lidera z Gdyni 1:0 (gol Łukasza Woźniaka) i to oni powalczą o awans Rywala poznają w sobotę.

Pozostałe wyniki 30. kolejki: Olimpia - Darzbór 0:1, Orlęta - Bytovia 0:1, Kaszubia - Dąb 3:0, Astra - Cartusia 2:7, Orkan - Sława 4:0, Zatoka - Rega 2:1, Gryf - Rodło 3:0.