Dzień niespodzianek na Roland Garros: odpadli Murray i Dawidenko

We French Open nie ma już rozstawionego z trójką Andy'ego Murray'a. Z Paryżem pożegnała się też Maria Szarapowa, rozgromiona 6:0, 6:2 przez Dominikę Cibulkovą.

Dla 20-letniej Dominiki Cibulkovej awans do półfinału singla French Open to największy sukces w karierze. Do tej pory najwięcej osiągnęła w styczniu w Australian Open, gdzie zaliczyła czwartą rundę. Szarapowa rozkochała w sobie paryską publiczność, bo w poprzednich rundach wygrała cztery trzysetowe horrory. W ćwierćfinale wracającej po długiej kontuzji barku Rosjance kibice pomóc już nie zdołali. Dopingowali mocno, ale między grą Rosjanki i Słowaczki była ogromna przepaść. Cibulkova, niższa od Szarapowej o prawie dwie głowy (ponad 30 cm), ale zwinna i niezwykle szybka, od początku dyktowała warunki. Rosjanka myliła się często, bo Słowaczka zmusiła ją do biegania bez wytchnienia. Po godzinie gry było 6:0, 5:0 dla Cibulkovej! Szarapowa poderwała się wtedy, by uniknąć upokarzającej porażki do zera. I tyle jej się udało.

O finał Słowaczka zagra z rozstawioną z jedynką Dinarą Safiną.

Jako pierwszy do męskich półfinałów awansował pogromca Rafaela Nadala Robin Söderling. Rozstawiony z nr. 23 Szwed nie dał żadnych szans Nikołajowi Dawidience (nr 11). Pokonał Rosjanina 6:1, 6:3, 6:1. Po jego zwycięstwie z Nadalem pojawiły się wątpliwości, czy nie zachłyśnie się historycznym sukcesem i zdoła utrzymać koncentrację. Szwed zdał test imponująco. Dawidienko, który dwukrotnie grał już w Paryżu w półfinałach, starał się narzucić Söderlingowi swój styl, czyli usypiające długie wymiany z głębi kortu. Ale Söderling szybko wybił mu z głowy harce na końcowej linii, przyspieszając piłki w niesamowitym tempie. Tak jak w meczu z Nadalem Söderlingowi bardzo pomógł serwis, regularnie posyłany z prędkością przekraczającą 200 km/godz. - Zagrał świetnie. Próbowałem zwalniać grę, ale nie dałem rady. Był za szybki - stwierdził Rosjanin.

Söderling w półfinale zagra z Chilijczykiem Fernando Gonzalezem, który pokonał w czterech setach Andy'ego Murraya. Szkot długo w Paryżu pokazywał, że na czerwonej mączce grać też potrafi, ale dysponujący najpotężniejszym forhendem w męskim tenisie Gonzalez wybił mu na razie z głowy marzenia o wielkoszlemowych triumfach.

Wszystkie wyniki dziesiątego dnia sprawdź tutaj ?

Odpadły też siostry Radwańskie w ćwierćfinale debla  ?

Więcej o: