Krzynówek mistrzem Niemiec? Tak, jeśli wygra Wolfsburg

Niemcy są tak pewne tego, że dziś mistrzostwo Bundesligi zdobędzie Wolfsburg, że właśnie tam posłano oryginalną paterę za tytuł. W Monachium, na Bayern albo VfB Stuttgart, czeka tylko skromny duplikat.

Dziś koniec sezonu fascynującego, bo prawdopodobnie pokaże on, że można zwyciężyć w jednej z najsilniejszych lig świata bez wielkich pieniędzy i gwiazd w składzie. W Wolfsburgu, w porównaniu z konkurencją, się nie przelewa. Duet napastników Grafite - Edin Dżeko zrobił jednak to, co wydawało się niemożliwe: strzelił w sezonie ponad 50 goli.

Jeśli dziś Brazylijczyk i Bośniak strzelą kolejne Werderowi Brema, a Wolfsburg zwycięży, Bundesliga będzie miała jednego z najbardziej zaskakujących mistrzów w historii. Rundę wiosenną zespół Feliksa Magatha zaczynał przecież na dopiero 9. miejscu. Niemcy zastanawiali się wtedy, czy świetny jesienią sensacyjny beniaminek TSG Hoffenheim pogodzi potentatów - Herthę Berlin, Bayern Monachiu, Bayer Leverkusen, Borussię Dortmund. Nie pogodził. Zrobi to prawdopodobnie VfL.

Mecz lidera obejrzy komplet widzów. Kiedy dziennik Wolfsburger Allgemeine Zeitung na zapytał w internetowej sondzie, co wydarzy się w sobotę, ponad 70 proc. osób wskazało, że miasto będzie świętować mistrzostwo. - Wolfsburg staje na głowie - pisze dziennik. Już przygotowana jest wielka feta dla kibiców, w którą zaangażował się klub i magistrat. - Rozumiem to zamieszanie, bo dla miasta to naprawdę wielkie wydarzenie. Ale my musimy być do sobotniego popołudnia jakby poza tym. Jeśli ktoś myśli, że już wygraliśmy ligę, jest w błędzie - mówi trener Magath.

Zimą właśnie po konflikcie ze szkoleniowcem z Wolfsburga odszedł Jacek Krzynówek. Mimo to 33-letniemu pomocnikowi reprezentacji Polski ewentualne mistrzostwo będzie się formalnie należało - za cztery występy w rundzie jesiennej. Premia za tytuł - też.

Co jeśli Wolfsburg przegra z Werderem? Tylko wtedy pojawia się szansa dla Bayernu i VfB Stuttgart - obie drużyny tracą do lidera dwa punkty. Ale nawet jeśli Wolfsburg wygra, to w Monachium i tak będzie ciekawie. Bayern i VFB Stuttgart walczą o co najmniej drugie miejsce i bezpośredni awans do Ligi Mistrzów. Jeśli monachijczykom by się to nie udało, dla klubu byłaby to katastrofa. Franz Beckenbauer, szef klubu: - Bayern jest zbyt wielkim klubem, by nie mieć miejsca w elicie.

Triumf drużyny Magatha zakładają już szefowie Niemieckiej Ligi Piłkarskiej. Zadecydowali, że oryginał trofeum, jakie na koniec sezonu daje się zwycięzcom pojedzie do Wolfsburga - również tam będzie Reinhard Rauball, szef Ligi. Do Monachium posłano jedynie kopię.

Mistrz Bundesligi się rozleci? - czytaj tutaj ?