Przytuła na ME w ślady trenera

Pierwszy duży sukces Kieleckiego Sportowego Klubu Taekwondo na arenie międzynarodowej. Paulina Przytuła zdobyła w Hiszpanii brązowy medal mistrzostw Europy w walkach juniorek do 50 kg.

17-letnia zawodniczka rozpoczęła zmagania od pokonania Irlandki Caroline Smullen. W pojedynku, którego stawką był półfinał imprezy, zwyciężyła ponownie - tym razem reprezentantkę Holandii Bo Rook. Potknęła się w starciu o miejsce w finale, przegrywając z Tiią Kirivantą z Finlandii. Rywalizację w wadze do 50 kg wygrała jednak Belgijka Andreea Musca. - Przyznam szczerze, że liczyłem na złoto. Paulina jest taką zawodniczką, której może nie wyjść pierwsza walka, ale w kolejnych jest coraz lepiej. Znała rywalki i dotąd spokojnie z nimi wygrywała. Może zabrakło troszkę szczęścia, może zawiodła na tak dużej imprezie psychika, a może mojej osoby, żebym ją jeszcze zmotywował - zastanawia się Rafał Gozdalski, twórca i trener KSKT. Co ciekawe, on dokładnie w tym samym miejscu - Benidormie - zaczął odnosić wielkie sukcesy. W 1993 roku właśnie tam świętował pierwsze złoto na MEJ (w wadze do 70 kg).

Blisko medalu był także drugi z reprezentantów KSKT Tomasz Rydz. W pierwszej rundzie kategorii do 58 kg juniorów miał wolny los, w kolejnej pokonał Rosjanina Turala Masimowa. W walce o wejście do czołowej czwórki przegrał jednak - niespodziewanie podobnie jak Przytuła - z zawodnikiem z Węgier Atillą Majorem. - Jestem zadowolony z ich występu, szczęśliwy z pierwszego medalu w karierze trenerskiej, ale też troszkę niespełniony, bo wiedziałem dokładnie, na co Paulinę i Tomka stać - dodaje Gozdalski.

Oboje wypadli jednak lepiej od swoich rywali w kadrze (startujący w tych samych wagach Kamila Kubis i Paweł Dąbrowski przegrali już pierwsze walki), więc najprawdopodobniej znajdą się w reprezentacji na mistrzostwa świata juniorów i seniorów, które pod koniec listopada odbędą się w Mar del Plata w Argentynie. Muszą jeszcze potwierdzić formę - najlepiej zwycięstwami - na mistrzostwach Polski juniorów (23-24 maja w Sycowie).