Ekstraklasa: Hit Legia - Lech, czyli bitwa pomocników

Mecz rozstrzygnie się w drugiej linii - zapowiada trener Legii Jan Urban. Warszawianie mają w pomocy kreatywnych Rogera i Iwańskiego, poznaniacy świetnie rozbijających ataki Murawskiego i Bandrowskiego

Jeśli w niedzielę wygrają gospodarze, powiększą przewagę nad poznaniakami do 4 pkt. Zwycięstwo gości zapewni im powrót na pozycję lidera. W Warszawie dojdzie do pojedynku czołowych rozgrywających - Macieja Iwańskiego i Semira Stilicia (po 8 asyst, najwięcej w lidze), a także czołowych defensywnych pomocników - Tomasza Jarzębowskiego i Rafała Murawskiego.

- Największa walka będzie się toczyć w drugiej linii. Kto osiągnie przewagę, stworzy więcej sytuacji podbramkowych. Liczę na swoich pomocników. Nasza druga linia jest bardziej kreatywna niż poznańska. Za to trochę lepiej spisuje się w grze defensywnej - twierdzi trener gospodarzy Jan Urban. Chinyama vs Lewandowski. Najlepsi snajperzy Ekstraklasy zagrają przeciwko sobie

Kłopot trenera Legii polega na tym, że jego dwaj najbardziej kreatywni pomocnicy - Maciej Iwański i Roger - grają wiosną słabo. Iwański nie zaliczył jeszcze w tym roku asysty i strzelił tylko jednego gola (z rzutu karnego). Roger ma dwie asysty i gola. - Obaj potrafią grać dużo lepiej. Wiedzą o tym i oni, i my - przyznaje Urban.

Lech ma inny problem z rozgrywającym. Kilka popisowych występów Semira Stilicia wystarczyło, aby rywale przekonali się, że fenomen ofensywnego - powszechnie chwalonego - stylu poznaniaków zależy niemal wyłącznie od nieszablonowych zagrań znakomicie wyszkolonego technicznie Bośniaka. Jego firmowe podanie - zagrywa w jedną stronę, patrzy w inną - wiele razy otwierało kolegom drogę do bramki. Gdy Stiliciowi zostawi się trochę miejsca, bywa niezwykle groźny. Ale zarazem nie jest typem boiskowego pracusia, biega niewiele i niezbyt szybko. Przeciwnikom, którzy poświęcą jego pilnowaniu więcej niż jednego piłkarza, często udaje się "wyłączyć" Stilicia z gry.

A bez jego błyskotliwych zagrań Lech traci bardzo wiele. Innego piłkarza o podobnych predyspozycjach nie ma. Dlatego nie za bardzo umie wykorzystać to, że Stilicia pilnuje kilku graczy.

Jesienią poznaniacy mogli liczyć również na Rafała Murawskiego. Reprezentant Polski w ostatnich tygodniach leczył jednak złamany palec u nogi. W niedzielę powinien wreszcie wybiec w pierwszym składzie, ale na pewno nie będzie w najwyższej formie.

To na nim oraz Dimitriju Injacu i Tomaszu Bandrowskim opiera się dobra gra defensywna pomocy Lecha, o której mówi Urban.

Jeśli Smuda zdecyduje się zagrać w Warszawie bardziej ofensywnie, zrezygnuje z jednego z dwóch ostatnich, aby postawić na Jakuba Wilka. Wówczas Wilk wraz z Peszką i Stiliciem wspomagałby w ataku Roberta Lewandowskiego.

Co do drugiej linii Legii wątpliwości nie ma. Jako defensywny pomocnik zagra Tomasz Jarzębowski, na skrzydłach Maciej Rybus i Piotr Giza. Ten ostatni udanie zastępuje wiosną słabo dysponowanego Miroslava Radovicia. - Piotrek może grać z prawej strony. Ale nie cały czas. Wymagam od niego dużej wymienności z Iwańskim. To powoduje wiele ruchu w środku boiska i dezorganizuje przeciwnika - mówi Urban.

Chinyama vs Lewandowski - Porównanie najlepszych snajperów ?