F1: Alonso wraca do gry

Fernando Alonso zakończył sobotnią czasówkę w Szanghaju z drugim czasem i podkreślił, że Renault odrobiło pracę domową. Start wyścigu o GP Chin w niedzielę o 9 rano

Relacja i wyniki kwalifikacji ?

Podczas weekendów w Melbourne i Sepang, Hiszpan nie zdołał awansować do Q3, tymczasem w Chinach zrobił to bez większego trudu i ostatecznie znalazł się w pierwszej linii, przegrywając jedynie z Sebastianem Vettelem. Bicamepon z Oviedo przyznał, że kluczowe okazały się poprawki w R29 - chodzi rzecz jasna o dyfuzor, który stanowi pierwszy krok w stronę rozwiązania, stosowanego przez ekipy Brawna, Toyoty i Williamsa. - Jeśli dodajesz jakąkolwiek nową część do samochodu, to rezultat jest od razu widoczny i dzisiaj to pokazaliśmy - zaznaczył Hiszpan. - Zespół poprawił auto i nagle staliśmy się konkurencyjni. Musimy jeszcze się tylko przekonać, jak wyglądamy, jeśli chodzi o poziom paliwa, ale weszliśmy do Q3, więc zrobiliśmy coś, czego nie udało nam się dokonać w dwóch pierwszych wyścigach.

Alonso wyjaśnił także, dlaczego Renault zrezygnowało w Chinach z systemu odzyskiwania energii kinetycznej. - Korzystaliśmy z KERS-u w Melbourne oraz w Sepang i doszliśmy do wniosku, że nadszedł czas aby sprawdzić samochód bez "dopalacza" - wyjaśnił były mistrz świata. - Mieliśmy także pewne obawy związane z bezpieczeństwem, jako że w trakcie opadów deszczu w Malezji do systemu dostała się woda. Z tych powodów w Szanghaju zdecydowaliśmy się na jazdę bez systemu odzyskiwania energii.

Alonso zdradził również, iż kwalifikacje stanowiły dla francuskiej stajni sporą zagadkę. - Myślę, że był to dla nas dziwny weekend - z zupełnie nowym samochodem przejechaliśmy dziś rano tylko trzy okrążenia, więc do kwalifikacji podeszliśmy z pewnymi wątpliwościami - dodał. - Rozpoczęliśmy w ciemno, bo nie wiedzieliśmy, jak zareaguje bolid, ale po takim rezultacie jesteśmy bardzo szczęśliwi. Stanowi on wielką motywację dla zespołu, ponieważ przez ostatnie trzy-cztery tygodnie pracowaliśmy na pełnym gazie. Ubiegłej nocy w wielu zespołach było podobnie. Chłopaki spali po jedną-dwie godziny i po tej niebywałej pracy udało nam się osiągnąć świetny wynik. Jestem zadowolony z dzisiejszego rezultatu i chciałbym podkreślić, że zawdzięczamy go wielkiemu wysiłkowi całego teamu.

Więcej w specjalnym portalu F1.pl ?

Więcej o: