Zarzuty korupcyjne dla Grzegorza K., Artur S. dalej przesłuchiwany

Piłkarze Artur S. oraz Grzegorz K. zatrzymani przez wrocławską policję za ustawianie meczów.

Obu zawodników policjanci zatrzymali w środę i przewieźli do wrocławskiej prokuratury. Nieoficjalnie wiemy, że jednym z powodów ich zatrzymania jest udział w ustawieniu meczu Świtu Nowy Dwór Maz. z Polonią Warszawa w maju 2004 roku. S. był wtedy bramkarzem Polonii, a K. graczem Świtu. Obydwaj znali się dobrze, gdyż wcześniej występowali w Wiśle Kraków.

Wiosną 2004 roku Świt bronił się przed spadkiem z ekstraklasy i ustawiał mecze. Jednym z nich był właśnie pojedynek z Polonią, który drużyna z Nowego Dworu wygrała 2:1. K. nie grał, bo pauzował za kartki, ale wszystko wskazuje, że wcześniej ustawił wynik z S. Mecz sędziował Grzegorz G., któremu również prokuratura postawiła zarzuty korupcyjne.

To kolejne zatrzymanie w wątku korupcyjnym Świtu, który prowadził wtedy trener Janusz W. Prokuratorzy zarzucają szkoleniowcowi oraz działaczom klubu, że w rundzie rewanżowej sezonu 203/04 ustawili bądź próbowali ustawić dziewięć meczów - w tym m. in z Lechem oraz Górnikiem Łęczna. Zarzuty postawiono już Piotrowi R., Waldemarowi K. i Zbigniewowi W. z Lecha oraz Grzegorzowi S. z Łęcznej.

- Grzegorzowi K. postawiliśmy zarzuty korupcyjne, ale nie mogę powiedzieć jakich zdarzeń dotyczą. Był przesłuchiwany w środę i te czynności będziemy kontynuować w czwartek. Tego dnia przesłuchamy też Artura S. - mówi Jerzy Kasiura z wrocławskiej prokuratury apelacyjnej, nadzorujący śledztwo w aferze piłkarskiej.

Również w środę agenci CBA zatrzymali sędziego piłkarskiego Mariusza P. i obserwatora PZPN Piotra K. Obydwaj będą przesłuchiwani we czwartek. Wliczając zatrzymanych wczoraj piłkarzy w sumie w piłkarskiej aferze korupcyjnej zarzuty postawiono już 202 osobom.