Legia z Piastem zagra bez Choto?

Występ obrońcy Legii przeciwko Piastowi Gliwice w piątek stoi pod dużym znakiem zapytania. We wtorek Dickson Choto nie trenował z drużyną, w środę tylko przez pół godziny truchtał wokół boiska.

W Legii nawet obrońcy strzelają bramki - wideo ?

To zawęża pole manewru trenerowi Janowi Urbanowi. Choto zszedł z boiska kilkanaście minut przed końcem meczu z Cracovią, narzekając na ból w kolanie. Mało prawdopodobne by sztab szkoleniowy Legii ryzykował zdrowiem piłkarza tydzień przed arcyważnym meczem z Lechem Poznań, tym bardziej, że ten nie jest w pełni sił.

- Decyzję o występie Dicksona podejmiemy w czwartek. Nawet jeśli nie wystąpi przeciwko Piastowi, to nie sądzę żeby uraz wyeliminował go z meczu z Lechem - twierdzi drugi trener Legii, Jacek Magiera.

W tym momencie w Legii jest trzech zdrowych środkowych obrońców - Inaki Astiz, Pancze Kumbev i Jakub Rzeźniczak, który zwykle gra na prawej obronie, ale grał już w karierze w środku. Prawdopodobnie Choto zostanie zastąpiony przez Kumbeva, choć istnieje też wariant, w którym to Rzeźniczak stworzy parę środkowych obrońców z Astizem, a na prawej stronie wystąpi Inaki Descarga. W ten sposób obrona zagrała podczas jednej z gier na środowym treningu. Descarga wraca jednak po kontuzji i może nie być gotowy na 90 minut. - Inaki już trenuje z zespołem, podobnie jak Marcin Komorowski. Mamy kilka możliwych rozwiązań w obronie - wyjaśnia Magiera.

Dodatkowym problemem jest to, że Astiz, Kumbev i Rzeźniczak uzbierali w tym sezonie po trzy żółte kartki i kolejna wykluczy ich z meczu przeciwko Lechowi.

To nie pierwsza kontuzja Dicksona Choto w tej rundzie. Piłkarz opuścił pierwsze trzy mecze rundy wiosennej z powodu kontuzji mięśnia dwugłowego uda. Legia jak Barcelona, Polonia jak Chelsea, Lech mistrzem horrorów

Obrona Legii zagrożona - czytaj tutaj ?

Więcej o: