Profesjonalizm po egipsku w angielskiej Premiership

Napastnik Wigan Amr Zaki nie wrócił do klubu na czas po meczu reprezentacji. Gdy w końcu dotarł okazało się, że ma kontuzję i nie zagra przez trzy tygodnie. - W życiu nie pracowałem z kimś tak nieprofesjonalnym - powiedział trener Wigan Steve Bruce

W poprzednią niedzielę Zaki strzelił gola dla Egiptu w spotkaniu eliminacji mistrzostw świata z Zambią. Do Anglii miał wrócić we wtorek. Dotarł w piątek.

- Czwarty raz wyjechał na zgrupowanie i czwarty raz nie wrócił na czas. Nie wiemy nawet gdzie on jest. Kary nic nie dają. Ostatnia była równa rocznym zarobkom niektórych mieszkańców Wielkiej Brytanii. Teraz będzie podobnie - mówił Bruce.

26-letni napastnik jest wypożyczony do końca sezonu z egipskiego Zamaleku. W pierwszych 13. spotkaniach w Premier League strzelił 9 goli. Ale w tym roku bramki jeszcze nie zdobył.

- Czy tak zachowuje się piłkarz starający się o kontrakt? Moi piłkarze z Ameryki Południowej mają dłuższą drogę do pokonania i zawsze zdążają - pytał Bruce.

Trener Wigan z internetu dowiedział się, że w meczu z Zambią jego piłkarz doznał kontuzji pachwiny i nie zagra przez trzy tygodnie.

- Cały świat o tym wie - powiedział Zaki. Jego kolega z Wigan i reprezentacji Hossam Mido wrócił do Anglii na czas.