Sąd odrzuca zażalenia Grzegorza G. i Janusza W.

Sąd Rejonowy we Wrocławiu odrzucił zażalenie sędziego międzynarodowego Grzegorza G., który domagał się cofnięcia zakazu sędziowania meczów piłkarskich wydanego przez prokuraturę. G. miał łzy w oczach w momencie odczytywanie decyzji.

Grzegorz G.został zatrzymany w grudniu. Ma postawione siedem zarzutów w tym udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Jest jedynym polskim sędzią, który miał szanse prowadzić mecze podczas piłkarskich mistrzostw świata w 2010 roku. Dzisiejsza decyzja sądu definitywnie przekreśla jego szanse na wyjazd do RPA.

W momencie gdy sędzia odczytywał decyzję, G. był załamany, miał łzy w oczach. Po wyjściu z sali nie chciał niczego komentować. Wychodząc z sądu rzucił tylko: - To jest chory kraj, w którym wszystko może się zdarzyć.

Sąd stwierdził, że materiały dowodowe zebrane przez prokuraturę uprawdopodabniają dokonanie przez niego zarzucanych mu przestępstw.

Na tym samym posiedzeniu sąd odrzucił zażalenie Janusza W., który domagał się, aby cofnięto poręczenie majątkowe w wysokości pół miliona złotych, które musiał wpłacić w ramach kaucji. W tym samym śledztwie Janusz W. ma postawione 11 zarzutów, w tym udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

Decyzje sądów w obu sprawach są ostateczne i nie ma od nich odwołania.

Prokuratura: Fryzjer, Grzegorz G i Piotr R. to zorganizowana grupa przestępcza ?

Więcej o: