Piotr Reiss: Jestem czysty

PRZEGLĄD PRASY: Były kapitan Lecha Poznań zamieszany w aferę korupcyjną zaprzecza w wywiadzie dla dziennika ?Polska?, że kiedykolwiek sprzedawał mecze i ciągle wierzy, że wróci na boisko.

Reiss wyjaśnia że był całkowicie zaskoczony zatrzymaniem, a wcześniej, gdy zatrzymano byłego piłkarza Lecha Zbigniewa W. i masażystę drużyny Roberta D., nawet przez myśl mu nie przeszło, by pojechać do Wrocławia i złożyć wyjaśnienia. Przeprosin skierowanych do kibiców nie należy odczytywać jako przyznania się do winy. - Przeprosiłem kibiców tylko za to, że przed niezwykle ważnym dla nas meczem z Udinese wokół klubu powstało zbyt dużo szumu niezwiązanego z tym spotkaniem. (...) Nie zrobiłem w życiu nic, o co mógłbym mieć do siebie pretensje - twierdzi piłkarz.

Piłkarz przekonuje, że w przyczyną ataku na Lecha jest to, że każdy tonący klub chwyta się brzytwy i ratuje siebie kosztem innych. Jest pewien, że Puchar Polski w 2004 r zespół zdobył uczciwie. Od Górnika Polkowice byli zdecydowanie lepsi. - A potem był finał z Legią. I niby Legia miała nam odpuścić? - pyta.

Piłkarz wie, że wyjasnienie całej sprawy może jeszcze potrwać i żałuje że nie może grać. Najtrudniej było w czasie meczu z Udinese. - Myśl, że na to boisko już nie wybiegnę, tak mnie męczyła, że nawet nie wiem, co się działo na murawie. Wróciłem do domu w szoku. Jak powinien zachować się Piotr R.?

Lech Poznań mistrzem końcówek - czytaj tutaj ?

Więcej o: