Arsene Wenger: Obawiam się ataków na Premier League

- Dziwię się, czemu jeszcze nikt nie zaatakował futbolu. To najpopularniejszy sport świata. W Premier League nie mamy czegoś takiego jak eskorta. Policja się na to nie zgadza - powiedział trener Arsenalu Arsene Wenger.

Zamach na autokar z lankijską drużyną krykietową ?

Trener Arsenalu Arsene Wenger, w związku z ostatnim zamachem na lankijską drużynę krykietową, powiedział, że obawia się ataków na Premier League. Jednocześnie dodał, że nie ma planów, aby zwiększyć bezpieczeństwo w lidze.

W Pakistanie zginęło siedem osób, a wielu krykiecistów ze Sri Lanki zostało poważnie rannych.

- Nie traktujemy siebie jako celów, ale w sumie dlaczego nie? Jestem zdziwiony, że nikt jeszcze nie zaatakował świata futbolu. Mimo tego, nie zwiększamy środków bezpieczeństwa - wyjaśnia Wenger.

Zapytany, czy kiedykolwiek zdarzyło mu się pomyśleć, że jego drużyna może być w niebezpieczeństwie, powiedział:

- Nie, ale piłka nożna jest najpopularniejszym sportem na świecie i ma rację ten, kto myśli, że przyciąga uwagę wszystkich. W Anglii nie dostaje się policyjnej eskorty. Coraz trudniej ją dostać przed meczem, policja po prostu odmawia, zwłaszcza w Londynie - opowiada trener Arsenalu.

Wenger powiedział, że nie zamierza zwiększać środków bezpieczeństwa dla swoich piłkarzy.

- Nie mam obsesji na punkcie bezpieczeństwa i nie będę wprowadzał czegoś specjalnego dla naszej drużyny. Tym musi zająć się policja. Nie chcę ochrony tak ja nie chce mieć pięciu lekarzy - wyjaśnia trener Arsenalu.

Mimo, że nie było żadnych ataków na futbol, Wenger dodaje:

- Myślę o tym zawsze kiedy wybieram się na jakąś wielką imprezę jak Mistrzostwa Świata czy Europy. Mieliśmy już kiedyś alarm przed naszym meczem, ale zachowaliśmy to dla siebie. Przecież każdy może zostawić gdzieś torbę, zapomnieć o niej - kończy trener Arsenalu.

To był czarny dzień sportu- czytaj na blogu Michała Kiedrowskiego ?