Mistrzynie przed meczami na szczycie

Wisła Can-Pack Kraków bez problemów pokonała AZS Jelenia Góra i znów jest wiceliderem Polskiej Ligi Koszykówki Kobiet

W spotkaniu wyjazdowym z AZS-em krakowianki wygrały tylko siedmioma punktami, ale przez cały mecz kontrolowały przebieg gry. Tymczasem rewanż zaczął się po myśli przyjezdnych, które objęły prowadzenie za sprawą celnego rzutu za trzy punkty Nigeryjki Okorie Okuchi.

Gospodynie nie mogły odnaleźć swojego rytmu, grały apatycznie i mało skutecznie. Z kolei koszykarki z Jeleniej Góry bez problemów przedzierały się pod kosz krakowianek i po pierwszej kwarcie prowadziły jednym punktem.

- Zaryzykujmy - krzyczał do swoich podopiecznych Miodrag Gajić, trener AZS-u. Kolejną kwartę jeleniogórzanki zaczęły bardzo dobrze za sprawą dwóch celnych rzutów zza linii 6,25 m Maxann Reese. Gdy najskuteczniejsza na boisku Amerykanka usiadła na ławce, jej koleżanki zaczęły masowo popełniać błędy. Reese próbowała także dopingować drużynę krzycząc i machając ręcznikiem, ale niewiele to pomogło.

Wisła odzyskała prowadzenie, bo ciężar gry wzięły na swoje barki Amerykanka Candice Dupree i Hiszpanka Marta Fernandez. W drugiej połowie mistrzynie Polski już całkowicie kontrolowały przebieg spotkania, a trener Wojciech Downar-Zapolski szafował siłami podopiecznych.

Maska, która po operacji chroni twarz Marty Fernandez nie przeszkadzała jej raz po raz przedzierać się przez szeregi rywalek. Hiszpanka nie tylko zdobywała punkty, ale też pokusiła się o widowiskowe zagrania, a rzutami za trzy punkty popisały się rezerwowe: Karolina Zając i Aneta Kotnis.

Pierwszy emocji nie wytrzymał Gajić, który dał swoim zawodniczkom pokaz bałkańskiego charakteru. Reprymenda nic nie dała, a Wisła wygrała ostatecznie 84:52. - Niedługo będziemy liderami ligi w stratach - narzekał trener gości.

W dwóch ostatnich meczach sezonu zasadniczego Wisła zagra na wyjeździe z CCC Polkowice oraz na wałsnym parkiecie z Lotosem Gdynia. Te spotkania zadecydują o układzie sił w czołówce tabeli. - Chcemy je wygrać, dlatego oszczędzałem niektóre zawodniczki - podsumował Downar-Zapolski.

Wisła Can-Pack Kraków - AZS Jelenia Góra 84:52

Kwarty: 18:19, 23:14, 23:10, 20:9

Wisła: Fernandez 20, Dupree 18, Gburczyk 14, Canty 9, Maksimović 8, Zając 5, Pałka 4, Kobryn, Kotnis (obie 3), Skerović, Gajdosz (obie 0)

AZS: Reese 25, Merideth 7, Górzyńska-Szymczak, Niewrzawa (obie 6), Okorie 4, Arodź, Kędzia (obie 2), Wójcik, Kret, Balsam (wszystkie 0)