Kat wyzywa Adamka

Emocje po efektownym zwycięstwie Tomasza Adamka nad Johnathonem Banksem jeszcze nie opadły, a jest już kolejny chętny do walki z polskim mistrzem świata. To sam Bernard Hopkins, wielokrotny mistrz świata wagi średniej

>> Jak Cassius Clay został Muhammadem Alim

Legendarny "Kat" to od dawna jedno z największych nazwisk w boksie. Choć niedługo skończy 44 lata, wciąż powinni obawiać się go najlepsi. Boleśnie przekonał się o tym niedawno Kelly Pavlik. Mistrz świata wagi średniej federacji WBC i WBO przegrał z Hopkinsem, choć był murowanym faworytem. Co ciekawe, stawką walki nie były pasy Pavlika. Hopkins chciał zarobić i pokazać, że jest wielki. Wcześniej w podobnym stylu tłumaczył sens walki z Antonio Tarverem w wadze półciężkiej. "Magic Mana" rzecz jasna też pokonał. Teraz Hopkinsowi marzy się kategoria juniorociężka. A że bezsprzecznie królem tej wagi jest Adamek, "Kat" chce Polaka. Powiedział to wprost stacji ESPN. - Ten facet to wyzwanie, bo ma wielkie umiejętności. Nigdy nie walczyłem w kategorii 200 funtów [ok. 90 kg], więc to spore ryzyko. Ale chcę pokazać światu, że mogę być mistrzem trzech kategorii - tłumaczył Hopkins słynnemu komentatorowi ESPN Danowi Rafaelowi. Po efektownym zwycięstwie nad Banksem, które za oceanem transmitowała stacja Showtime, na walkę Adamek - Hopkins na pewno znalazłyby się chętne telewizje.

Adamek szybko usłyszał o wyzwaniu wielkiego boksera. - To by było coś. Walka z nim przyciągnęłaby uwagę całego świata. Ale jest za wcześnie na jakieś deklaracje. Teraz muszę odpocząć, ale chyba nie muszę mówić, że jestem gotów walczyć z każdym - mówi nam Adamek.

Z Tomaszem Adamkiem, mistrzem świata federacji IBF, rozmawia Maciej Baranowski

Jakie to uczucie obronić tytuł, i to w tak efektownym stylu?

- Wielka ulga i radość przede wszystkim. Już po pierwszym nokdaunie wiedziałem, że go mam. Myślałem, że sędzia przerwie walkę. No, ale skoro tego nie zrobił, musiałem dokończyć dzieła.

Długo na to czekałeś. Trener Andrzej Gmitruk wprost prosił cię, byś nie atakował wcześniej.

- Takie były założenia: cierpliwie czekać. Przez pierwsze rundy Banks był czujny i mocny. Raz dobrze mnie trafił. Wiedziałem, że muszę coś zmienić. Przyspieszyłem i coraz częściej biłem na korpus. Musiało go to zaboleć, bo zrobił się wolniejszy. Aż skręcało mnie, żeby to wykorzystać. Skróciłem dystans i też otrzymałem parę ciosów. Wtedy Andrzej szybko i ostro przywołał mnie do porządku, co ponoć było słychać w transmisji

Amerykańscy komentatorzy długo się dziwili tej taktyce.

- Dlatego są komentatorami, a Andrzej trenerem mistrza świata (śmiech).

Twój poprzedni rywal Steve Cunningham nazwał cię "Rekinem". Faktycznie, krążyłeś wokół ofiary i nagle bezlitośnie zaatakowałeś.

- Steve osobiście pogratulował mi wygranej, ale za tymi wszystkimi przydomkami nie przepadam. Rekin? Góral? Może być, ale ja wolę, by o mnie mówić: Tomasz Adamek, Polak, mistrz świata.

Cunningham może kokietuje, bo znów chce z tobą walczyć, ale chętnych jest więcej. Andrzej Gołota, Bernard Hopkins

- Dajmy już spokój z tym Gołotą. Nawet nie wiadomo, czy on będzie jeszcze walczył, a jeśli nawet, to po co mu walka ze mną, a mnie z nim?

Ponoć Polsat jest bardzo zainteresowany takim pojedynkiem.

- Ponoć, Ziggy [Rozalski, menedżer Adamka i Gołoty] mi o tym wspominał, ale to wszystko.

Hopkins od Gołoty jest nawet starszy, ale dwa razy groźniejszy.

- To jedno z największych nazwisk w tym biznesie. Facet gwarantujący kasę, emocje, ale i ciężką przeprawę.

To jedno z tych wielkich nazwisk, o jakich marzysz?

- Dokładnie tak. To by było coś. Walka z nim przyciągnęłaby uwagę całego świata. Ale jest za wcześnie na jakieś deklaracje. Teraz muszę odpocząć, ale chyba nie muszę mówić, że jestem gotów walczyć z każdym. Sprawę z Hopkinsem już badaliśmy wcześniej. Chciał jednak walczyć w umownej kategorii 190 funtów [ok. 86 kg, o cztery mniej niż wynosi limit kategorii Adamka]. Na dziś nie wyobrażam sobie, żebym zrzucał kilogramy. On ma wielkie nazwisko, ja jestem mistrzem. Zobaczymy, czy się dogadamy.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl

Ile zwierzaków żyje w puszczy?