Liga Mistrzów na wiosnę. Giganci bez wzmocnień

Po przerwie zimowej do rozgrywek w Lidze Mistrzów przystąpi szesnaście najlepszych klubów. Drużyny nie dokonały dużych wzmocnień, ale i tak pojedynki Realu, Barcelony, MU, Chelsea, Interu, czy Juventusu zapowiadają się pasjonująco. Początek emocji już we wtorek o 20.

Do rundy wiosennej kluby mogą zgłosić tylko jednego nowego zawodnika , który w danym sezonie reprezentował w pucharach inną drużynę. Włodarze Realu Madryt nie wczytali się w przepisy i próbowali zgłosić do rozgrywek zarówno kupionego z Ajaxu napastnika Klasa-Jana Huntelaara jak i pomocnika Lasanę Diarrę sprowadzonego z Portsmouth. Ostatecznie zdecydowano, że w Lidze Mistrzów zagra ten drugi, choć ławka rezerwowych napastników madryckiego klubu może na wiosnę okazać się bardzo krótka. Zabraknie bowiem Ruuda Van Nisterlooya, który dochodzi do siebie po operacji kolana.

Nawet jeśli transferów zabrakło to wzmocnieniem mogą być wracający po kontuzji . Rywal Realu, Liverpool będzie mógł skorzystać z usług fińskiego defensora Samiego Hyypii. W składzie "The Reds" zabraknie tylko wypożyczonego do Portsmouth Jermaina Pennanta i sprzedanego do Tottenhamu Robbiego Keane'a.

Arsenal w meczu z Romą wystąpi bez Emmanuela Adebayora . Do składu wracają jednak Theo Walcott i Eduardo da Silva. Chorwat z brazylijskimi korzeniami odniósł na wiosnę zeszłego roku koszmarną kontuzję, po której pod znakiem zapytania stanęła jego kariera, ale już zdążył wrócić do gry. W pierwszym meczu z Romą jednak prawdopodobnie nie zagra, bo znów nabawił się kontuzji, tym razem uda. Na rewanż ma być gotowy.

Inter Mediolan zmierzy się z Manchesterem United . "Czerwone Diabły" w grudniu zdobyły w Japonii Klubowy Puchar Świata, ale straciły Nemanję Vidicia, który nie zagra w pierwszym meczu z mediolańczykami z powodu czerwonej kartki w finale rozgrywek w Japonii. Co ciekawe Serb w rundzie grupowej nie obejrzał ani jednej kartki. Trener Interu Jose Mourinho doskonale zna Manchester bo przez kilka lat rywalizował z nim w Premier League jako szkoleniowiec Chelsea Londyn. MU gra najwięcej ze wszystkich. Ale dlaczego najlepiej?

Zima w byłym klubie Portugalczyka - Chelsea - przebiegła pod znakiem zawirowań w sztabie szkoleniowym. Trener Luis Felipe Scolari został zwolniony, a przeciwko Juventusowi Turyn Londyńczyków poprowadzi Gus Hiddink, Holender będzie tę pracę łączył z posadą trenera reprezentacji Rosji. Ale nie musi się obawiać problemów - głównym sponsorem obu drużyn jest rosyjski miliarder Roman Abramowicz.

Skazywany na pożarcie Panathinaikos nie jest faworytem , ale nie jest też bez szans w meczu z Villarreal. Grecy wzmocnili obronę kupionym z Legii Warszawa Jakubem Warzyniakiem i Polak będzie musiał powstrzymać strzelca trzech goli w Lidze Mistrzów Josebę Llorente. W pierwszym meczu zabraknie pauzujących za kartki obrońcy Villareal Joana Capdevili i napastnika Guillermo Franco. Pozornie łatwo wskazać zwycięzcę pojedynku Bayern - Sporting. Monachijczycy nie powinni mieć problemów. Wreszcie zdrowy jest Franck Ribery, a atak Bayernu wzmocnił wypożyczony z L. A. Galaxy Landon Donovan. Ale w Bundeslidze Bayern spisuje się słabo, przegrał dwa ostatnie mecze i spadł w tabeli. Dodatkowo obrońcy Bayernu będą musieli uważać na bramkostrzelny duet Liedson - Derlei. Szczególnie w Monachium, bo Sporting w lidze lepiej gra na wyjazdach niż u siebie.

Drugi z portugalskich klubów również czeka trudna przeprawa. Porto przewodzi w lidze, ale w Pucharze Europy zmierzy się z madryckim Atletico, w którym swoje umiejętności będzie chciał potwierdzić Sergio Aguero. Świeżo upieczony ojciec... wnuczka Diego Maradony trafiał do bramki rywali w dwóch pierwszych meczach rundy grupowej LM, potem się zablokował i po przerwie zimowej spróbuje udowodnić, że nic nie stracił ze swojej skuteczności.

Być może najciekawszym starciem tej fazy Ligi Mistrzów będzie dwumecz FC Barcelony z Olympique Lyon . Grająca do niedawna kosmiczny futbol katalońska drużyna wciąż jest głównym faworytem do wygrania tegorocznej edycji, w Primera Division prowadzi z 7 punktową przewagą nad Realem. Doradca prezesa Lyonu, Bernard Lacombe, gdy dowiedział się z kim zagra jego klub w 1/8 Ligi Mistrzów stwierdził: "mission imposible!". Ale tuż przed wznowieniem rozgrywek kataloński klub wpadł w kryzys. W sobotę przegrał z Espanyolem, tydzień wcześniej nie potrafił wygrać z Betisem. A Lyon ma dwa atuty które nazywają się Juninho Pernambucano i Karim Benzema, czyli piłkarzy, których nawet trener Barcelony chciałby mieć w drużynie. - Od Benzemy będzie wiele zależało, to on teraz strzela dla nas gole. Ale wcale nie musimy wygrać wysoko. 1:0 we wtorek wystarczy - stwierdził kilka dni temu Juninho. Czy zespół z Messim, Eto'o, Henry'm i Krkiciem może nie strzelić gola?

Pary 1/8 Ligi Mistrzów:

Wtorek, 24.02. Atlético Madryt - FC Porto, Olympique Lyon - FC Barcelona, Arsenal Londyn - AS Roma, Inter Mediolan - Manchester United (nSport, 20:40) Środa, 25.02. Real Madrid - FC Liverpool (TVP2, 20:35), Chelsea - Juventus Turyn, Villarreal - Panathinaikos Ateny, Sporting Lizbona - Bayern Monachium

Zwycięstwa włoskich drużyn przed rywalizacją z Anglikami - czytaj tutaj ?

Który zespół wygra tegoroczną Ligę Mistrzów?