Presja przeszkadza Bayernowi w Bundeslidze

Rosną nerwy w Monachium. Bayern w sobotę skompromitował się w meczu z 1.FC Köln, a krytykowany trener Jürgen Klinsmann tłumaczy porażkę 1:2 błędami sędziów, złym dniem i zbyt dużą presją.

21. kolejka: wyniki i tabela

Czy jednak główny kandydat do mistrzostwa Niemiec może nie radzić sobie z presją? Franck Ribery, skrzydłowy monachijczyków: - Oczekiwania są normalne. Wiadomo, że każdy liczy na to, że wygramy. Nie jesteśmy przecież przeciętnym zespołem, ale drużyną, która walczy o mistrzostwo.

Jeśli monachijczycy będą do końca sezonu grali tak chaotycznie i bez konkretnego podziału na role na boisku, radość z mistrzostwa to raczej wizja niemożliwa do spełnienia. W sobotę przeciętna drużyna z Kolonii pokonała Bayern pierwszy raz od 11 lat - głównie dzięki konsekwencji i walce. Nie potrzebowała wcale piłkarskich wirtuozów - wystarczyło zaangażowanie graczy, którzy w gwiazdozbiorze z Monachium nie mieliby miejsca.

Wszystkie gwiazdy Bayernu przyćmił Nemanja Vuczićević. 30-letni Serb w kwadrans zaliczył dwie precyzyjne asysty, po których padły bramki dla gości. Bayern męczył się w ataku, gola zdobył dopiero sześć minut przed końcem.

Lukas Podolski przyszedł do Bayernu z drużyny z Kolonii i wróci do niej po zakończeniu rozgrywek. 24-latek przegrywa rywalizację z Lucą Tonim i Klosem, gra niewiele, stracił swoje największe atuty. W sobotę grał 45 minut, bo Toni jest kontuzjowany.

Możliwe, że wynik byłby inny, gdyby nie kontrowersyjna decyzja sędziego Babaka Rafatiego. W 13. minucie podanie Massima Oddo wykorzystał Klose, ale cieszył się krótko. Arbiter stwierdził, że bramki nie zdobył prawidłowo. Chwilę później zaczął się koncert gry ekipy z Köln. - Wygraliśmy pasją, zaangażowaniem - komentował po meczu trener zwycięzców Christoph Daum. - Ale Bayern to ciągle świetny zespół. Mam nadzieję, że to już jego ostatni przegrany mecz.

Sytuacja trenera Jürgena Klinsmanna jest coraz trudniejsza. W Monachium jest wściekłość. Wspomina się znacznie lepsze mecze Bayernu z Ottmarem Hitzfeldem na ławce. W ubiegłym tygodniu legenda monachijczyków Franz Beckenbauer powiedział, że ciężko mu wierzyć w to, iż Bayern będzie się jeszcze liczył w walce o mistrzostwo. Spokojniejszy był Karl-Heinz Rummenigge, prezes rady nadzorczej klubu: - Błędem byłoby teraz podejmować nerwowe decyzje. Ciągle mamy szansę na mistrzostwo, choć trzeba przyznać - zagraliśmy w sobotę źle.

Przed katastrofą Bayern uratowały inne wyniki - rywale w walce o mistrzostwo również nie zdobywali kompletu punktów.

Kartka Wichniarka

Polacy w weekend byli drugoplanowymi postaciami swoich drużyn. Artur Wichniarek w Arminii mecz skończył bez gola, za to z żółtą kartką. Widać było, że nadal boli go pachwina. Jacek Krzynówek po dwóch znakomitych spotkaniach w barwach Hannover 96 (jego gol z rzutu wolnego sprzed tygodnia w głosowaniu w oficjalnym internetowym portalu Bundesligi został wybrany na bramkę kolejki - zdobył niemal połowę głosów) zaliczył gorszy mecz i został zmieniony po godzinie gry. Na boiska nie wybiegli Łukasz Piszczek, Mariusz Kukiełka i Jakub Błaszczykowski - wszyscy są kontuzjowani.

Kłopoty w Hoffenheim

Czy rewelacyjna gra beniaminka TSG Hoffenheim to efekt niedozwolonych środków? Tak spekuluje się w Bundeslidze, bo jego dwaj piłkarze - Andreas Ibertsberger i Christoph Janker - po jednym z ostatnich meczów spóźnili się na kontrolę dopingową. Wbrew przepisom, zamiast od razu po spotkaniu iść na badania, najpierw weszli do szatni. Testy zaliczyli, ale procedurę oblali.

Cytat kolejki:

 

Rozumiem to. Równie dobrze można by wymienić całą drużynę - powiedział Lukas Podolski zapytany o to, czy nie czuje żalu, że został zmieniony już po pierwszej połowie

Wichniarek: Kadra? Mam na głowie na razie ważniejsze sprawy - czytaj tutaj ?