AZS i Kotwica dalej z szansami na czwórkę

EKSTRAKLASA KOSZYKARZY. Porażki z ostatniej kolejki skomplikowały sytuację naszych ekip, ale nie przekreśliły ambitnych planów.

Kołobrzeżanie przegrali cztery ostatnie mecze. Tak słabej serii nie mieli w tym sezonie. Słaba skuteczność, dużo strat - to gnębiło zespół, który jeszcze kilka tygodni temu uznawany był za rewelację, chwalony za mądrą i zespołową koszykówkę. Z miejsca na podium spadli na 5. miejsce, ale straty są większe.

- Jeszcze nie straciliśmy wszystkich szans na miejsce w czwórce. Terminarz też nie jest zły. Musimy jednak wygrać pozostałe mecze rundy zasadniczej - uważa Paweł Kikowski, obrońca Kotwicy.

Już w sobotę nasz zespół podejmie Stalą Ostrów (sobota, godz. 18, hala Milenium), którą pokonał na wyjeździe 94:86. Stal zresztą przeżywa kryzys finansowy i rozwiązało umowę z jednym ze swoich najlepszych zawodników - Carlosem Riverom.

AZS Koszalin też zagra przed swoimi kibicami, którzy są rozgoryczni porażką w Poznaniu. Wygwizdali tam akademików, więc ci... - Musimy zagrać zdecydowanie lepiej. Po tygodniu ciężkiej pracy uważam, że jesteśmy na to przygotowani - zapewnia fanów Jeff Nordgaard, trener AZS.

Koszalinianie podejmą Basket Kwidzyn, opromieniony ostatnią wygraną z Prokomem Sopot 74:73. - Andrej Urlep [trener Basketu - red.]albo przygotuje ich świetnie, albo zniszczy ich fizycznie i psychicznie. Na to liczę ( śmiech ). A poważnie to oglądaliśmy całym zespołem ich mecz z Prokomem i wszyscy wiemy, że przed nami bardzo trudne zadanie. To niesamowicie waleczna drużyna, która świetnie broni. Naszym zadaniem będzie utrzymanie piłki najdłużej jak to to jest możliwe - wyjaśnia Nordgaard.

AZS zachowuje jeszcze iluzoryczne szanse na awans do pierwszej czwórki, ale szkoleniowiec nie chce wprowadzać takiej presji zwycięstw. Jak sam twierdzi zadanie jest niewykonalne, a jego zespół awansuje do play-offów poprzez rudnę wstępną.

Nie pomoże w tym Kevin Steenberge. Amerykański środkowy przyjechał, pokazał się na jednym treningu, okazało się, że ma inne parametry niż zapowiadał to agent, więc wyjechał. - Chciałem wzmocnić zespół wysokim graczem już dawno, ale nie miałem zgody prezesa. Gdy ją dostałem ofert było mniej, a wybór Kevina okazał się błędem. Zawiodłem się na jego agencie - przyznaje Nordgaard. Tym samym w drużynie pozostało dwóch środkowych - Ime Oduok oraz Adam Metelski.

Początek spotkania z Basketem w niedzielę o 18 w hali Gwardia przy Fałata.